wtorek, 15 sierpnia 2017

Mistyczne Miasto Boże (Żywot Najświętszej Maryi Panny) - s. Maria z Agredy

Z okazji wielkiego święta Niepokalanej i Najświętszej Maryi Panny (które już za kilka godzin) z wielkim przejęciem prezentuję pierwszy raz w internecie (wcześniej pojawił się tylko automatyczny lektor) książkę mistyczki Marii z Agredy z jej legendarnym Objawieniem żywota Najświętszej Maryi Panny pt. “Mistyczne Miasto Boże”. Zapowiadam ponad 50 części (tyle jest rozdziałów) o ile Bóg pozwoli.
Mam nadzieję, że ta książka przyczyni się do pogłębienia wiary w waszych sercach i ufne przylgnięcie do Jej Niepokalanego Serca. Maryio obdarzaj nas przez swoje pośrednictwo łaskami twojego Syna, a Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Jeśli czytaliście to słuchajcie i medytujcie. Dzielcie się owocami z innymi, błogosławcie sobie wzajemnie, kochajcie się i radujcie, bo Bóg jest z nami.
Z wielką pokorą proszę o westchnięcie w intencji kanału i o siły dla mnie, ale przede wszystkim za wielką i nieustającą modlitwę za Waszych ukochanych bliskich, przyjaciół, znajomych i dobroczyńców, którzy odeszli z tego świata i odpłacają się Bożej sprawiedliwości w czyśćcu. Kochajcie Ich i po śmierci. Oni upominają się przez ten kanał o Waszą pamięć i miłość.
Niech Wam Błogosławi Bóg Wszechmogący w Trójcy Jedyny.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Jestem pod ogromnym wrażeniem

W niedzielnym programie TVP1 "Między ziemią a niebem" brał udział biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser. "Jestem pod ogromnym wrażeniem" - przyznał ordynariusz warszawsko-praski.

Abp Henryk Hoser na zlecenie papieża Franciszka przeprowadził wizytację w Medjugorie aby zbadać sprawę objawień z punktu widzenia duszpasterskiego. Jego raport został wysłany już do Rzymu, udzielił także wstępnej wypowiedzi na temat rezultatów już wcześniej, jednak dopiero teraz zdradził szczegóły misji i swojego doświadczenia.

Na pytanie zadane w studiu odpowiedział, że bardzo pozytywnie przeżył wizytę w Medjugorie. Dodał jednak: "badałem łatwiejszą stronę fenomenu Medjugorie. Mianowicie nie badałem autentyczności objawień, tylko badałem duszpasterstwo, które tam jest rozwijane". Abp Hoser przyznał także: "jestem pod ogromnym wrażeniem ogromnego dynamizmu, ogromnego zasięgu tego duszpasterstwa i jego efektów również". Dla papieskiego wizytatora bardzo ważny był fakt oparcia się na modlitwie i spowiedzi w tym miejscu. "I to bardzo intensywnej modlitwie. Spowiedź i nawrócenie, to jest specjalność Medjugorie" - podkreślił.

Biskup warszawsko-praski wypowiedział się jednak także w sprawach niezwiązanych z duszpasterstwem, ale z objawieniami: "jestem także pod wrażeniem ogromnej dokumentacji, która towarzyszy poznaniu tej rzeczywistości, którą akurat widziałem w czasie pobytu i w czasie moich rozmów - zarówno wśród franciszkanów, jak i czterema tzw. widzącymi. Muszę powiedzieć, że to wszystko jest spójne, a jednocześnie rzeczywiście imponujące niezwykłym rozmachem, nie tylko miejscowym ale i światowym".

Dopytywany o uznanie prawdziwości objawień przyznała: "To się może wydarzyć raczej w krótszym terminie, dlatego, że proces rozeznawania już jest bardzo długi, bardzo kompletny". Podkreślone zostało jednak, że waga Medjugorie będzie niezależna od prawdziwości objawień. Abp Hoser przywołał tu przykład Civitavecchia i L'ile -Bouchard, w których były objawienia prywatne, nie uznane przez Kościół, ale w których rozrasta się kult maryjny. "Zatem myślę, że jest wszystko na dobrej drodze. Tym bardziej, że Medjugorie ma zasięg światowy w tej chwili" - podsumował abp Henryk Hoser.

Na całkowite rozeznanie sprawy przez Watykan przyjdzie więc nam jeszcze trochę poczekać, ale ta relacja wskazuje ciekawy kierunek możliwości rozwoju sprawy Medjugorie.

Autor: MM
Źródło: TVP
15:40 13 sierpnia 2017

Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem Mszę.


Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem Mszę.


Ksiądz, przytłoczony trudnymi sprawami swoich wiernych, poszedł odprawiać Eucharystię. Nie mógł się skupić, mylił się, odczytując modlitwę z mszału, aż w końcu wydarzyło się coś niespodziewanego...

Każdy ksiądz na świecie doskonale to zna: nie ma ani jednego dnia, żeby ktoś mnie nie szukał i nie chciał ze mną porozmawiać. Słyszę wtedy pytania, jak należy postąpić w różnych sytuacjach: „Ojcze, już nie mogę znieść mojego męża. Jego wyzwiska, przemoc w domu sprawiają, że chcę go zostawić. Uważa ojciec, że to będzie dobre rozwiązanie? Czuję, że wszystko poszło nie tak w moim życiu. Cały mój wysiłek okazał się daremny, jestem zmęczona. Co mam zrobić…?”; „Moja teściowa jest przeciwko mnie, chcę się od niej odciąć i przestać się do niej odzywać. Co ojciec o tym myśli?”; „Dziadek zostawił nam wszystkim spadek, ale niektórzy na niego nie zasługują…”.

Wiele takich historii i pytań słyszę każdego dnia. Zawsze staram się ich słuchać sercem, pocieszyć tych, którzy do mnie przychodzą, słowami nadziei, zachęcić ich do czynienia dobra. Namawiam też, żeby prosili Boga o siły, by iść naprzód i przypominam, że o wiele bardziej warto cierpieć niesprawiedliwość niż ją wyrządzać.

Ale to, co mogę zrobić przede wszystkim, to modlić się za nich. Zwłaszcza w Eucharystii, kiedy trzymam w dłoniach swego Pana, mówię Mu: „Polecam Ci tę osobę i tamtą, pomóż im, aby podjęły jak najlepsze decyzje, ku chwale Twojej i z korzyścią dla ich rodzin…”.


Co Jezus zrobiłby na moim miejscu?

Jednak pewnego dnia, w trakcie tylko jednego popołudnia, spłynęła na mnie niezliczona ilość problemów i czułem, że moje rady są bardzo kiepskie. Do wieczornej mszy uzbierało się morze strapień i wciąż myślałem, co mógłbym zrobić, żeby właściwie ukierunkować osoby, które szukały u mnie konkretnego wsparcia. Tuż po konsekracji zająknąłem się kilka razy. Wtedy powiedziałem do siebie w myślach: „Źle to mówisz”.

I w tym momencie usłyszałem wewnętrznie mojego słodkiego Jezusa: „To prawda, źle to mówisz. Nie będziesz mógł im pomóc. Powiedz im, by zapytali Mnie, co Ja zrobiłbym na ich miejscu? W ten sposób wskażesz im drogę”.

Myliłem się. Nie tylko jąkając się przy odczytywaniu treści modlitwy z mszału, ale także w sposobie niesienia pomocy. Jezus miał rację. Któż, jak nie On, powie nam najlepiej, co mamy robić? Więc postanowiłem następnym razem nie martwić się tak mocno i tym, którzy przyjdą po poradę, dodać otuchy, żeby zbliżyli się do Boga i to Jego prosili o rady.

Poproś o radę… Boga

Tego samego wieczoru, zanim opuściłem kaplicę, przedstawił mi się pewien mężczyzna. Chciał ze mną porozmawiać. Opowiedział, że jego tata przez całe życie był dla niego bardzo okrutny. Właściwie dorastał wśród obelg i bicia, ojciec nigdy też nie wspierał jego i jego braci, by się kształcili. Mamę traktował równie źle, krzykiem wydając jej rozkazy. Więc kiedy tylko ten mężczyzna mógł, odsunął się od ojca i nie widział go od ponad 30 lat. Jednak tydzień temu jedna z ciotek opowiedziała mu, że jego ojciec jest dializowany, że jest bardzo słaby i że nikt z rodziny nie chce mu pomóc.

W końcu mężczyzna zapytał mnie: „Ojcze, dzięki Bogu, mam rodzinę, jestem bardzo szczęśliwy, wiem, że moja żona i dzieci z ochotą przyjęłyby mojego tatę. Ale uważam, że to nie jest sprawiedliwe, żebym po tym wszystkim, co on nam zrobił, miał mu teraz pomagać. Wszyscy przez niego bardzo cierpieliśmy – ja, moja mama, moi bracia. Nie jestem zobowiązany mu pomóc, prawda?”.


Objąłem tego mężczyznę i powiedziałem: „Ubolewam nad tym, co przeszedłeś, i rozumiem, że nie da się tego tak po prostu zrobić. Ale mam pewną propozycję. Otworzę kaplicę Najświętszego Sakramentu, a ty zapytaj naszego Pana, co On zrobiłby na twoim miejscu?”.
Kiedy minęło pół godziny, wrócił i we łzach powiedział mi: „Ojcze, przyjmę mojego ojca, dzięki niemu otrzymałem życie, przyjmę go w mym domu i pomogę mu we wszystkim, w czym tylko będę mógł…”.

Tamtego wieczoru poszedłem spać bardzo szczęśliwy i czułem, że odpocząłem w czasie snu jak nigdy. Bóg kolejny raz pokazał mi, że to On rozwiązuje nasze problemy, że ja jedynie muszę Mu je przedstawić. Przypomniał mi także, jak łatwe byłoby nasze życie, gdybyśmy tylko Go do niego zaprosili.

Wiele rzeczy wychodzi nam źle, bo nie pomyślimy, by zapytać o nie Jezusa: Co On zrobiłby na naszym miejscu? Bardzo chciałbym powiedzieć każdemu, kto przechodzi przez jakieś trudności albo musi podjąć ważne decyzje: „Nie bój się, nie zamęczaj siebie ze zgryzoty. Bóg cię kocha, jest z tobą i pomoże ci, tylko uklęknij przed Nim i zapytaj Go: „Dobry Jezu, co Ty zrobiłbyś na moim miejscu?”.


8 września 2017 - ponowienie aktu poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi w każdej diecezji, parafii i rodzinie

W dzisiejszej Ewangelii Jezus zwraca uwagę na jedną z istotnych cech zbawczej miłości, mianowicie na jej związek z Bożymi przykazaniami. „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. (…) Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje” (J, 14,15.21). Miłość uwidacznia się przez zachowywanie przykazań i gwarantuje prawdziwe zjednoczenie z Bogiem w Zmartwychwstałym Chrystusie.

Narastający obecnie deficyt miłości, z równoczesnym lekceważeniem przykazań, sprawia, że żyjemy w świecie naznaczonym głębokimi podziałami i wrogością. Warto o tym przypomnieć w roku, w którym obchodzimy jubileusz setnej rocznicy objawień Matki Bożej, które miały miejsce w Fatimie od 13 maja do 13 października 1917 roku. Objawienia te należą do najbardziej znaczących w życiu Kościoła i nie tracą dziś nic ze swojej aktualności. Świadczy o tym niezwykłe zainteresowanie Fatimą ludu Bożego wraz ze swymi pasterzami, inspirowanymi nauczaniem papieży, zwłaszcza św. Jana Pawła II. Papież Polak włączył w poczet błogosławionych dwoje dzieci fatimskich: Hiacyntę i Franciszka, zaś czcigodną Sługę Bożą, siostrę Łucję, przyjmował na audiencjach i korespondował z nią aż do jej śmierci. Troje dzieci z Fatimy, mimo ich bardzo młodego wieku, pozostawiło nam świetlany przykład miłości Boga, modlitwy i cierpienia, ofiarowanych w potrzebach Kościoła i świata, zwłaszcza w intencji nawrócenia grzeszników, zachowywania przykazań Dekalogu oraz wybawienia nas od wojny. W świetle tych objawień Kościół rozeznaje znaki czasu.

1. Wobec znaków czasu

Celem objawień Maryjnych, w szczególności tych w Fatimie, jest ukazanie i wyjaśnienie znaków czasu w dobie kryzysu wiary. W odczytywaniu owych znaków ważną rolę pełni Maryja, Matka Zbawiciela, kiedy wzywa wciąż na nowo do realizowania woli Bożej, jako jedynej gwarancji zachowania ładu i pokoju na świecie. Przykład dzieci fatimskich, pełnych szlachetnej prostoty i zawierzenia Bogu, jest żywym przypomnieniem o absolutnym prymacie Boga w życiu i pełnieniu Jego woli od najmłodszych lat aż do spotkania z Nim w chwale nieba. Gdy zawodzi mądrość „wielkich” tego świata, Najlepszy Ojciec w niebie po raz kolejny w dziejach ludzkości posługuje się głosem „maluczkich”, by przypomnieć o najważniejszych sprawach człowieka i świata.

2. Odpowiedź papieży na orędzie fatimskie

W dzieło odczytywania przesłania orędzia z Fatimy włączali się wszyscy kolejni papieże, dostrzegając w nim wyraz Bożego miłosierdzia dla ratowania świata. Wolno nam jednak powiedzieć, że szczególne zasługi na tym polu pozostawił św. Jan Paweł II.

Papieżowi ocalonemu z zamachu za przyczyną Pani Fatimskiej w dniu 13 maja 1981 roku, niezwykle bliska była sprawa Rosji i rozpadających się struktur komunizmu. Toteż 25 marca 1984 roku dokonał on Aktu poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi, obejmując nim szczególnie „tych ludzi i te narody, które tego najbardziej potrzebują”. Według wewnętrznego natchnienia siostry Łucji, dopiero poprzez ten Akt zostało spełnione życzenie Matki Bożej, ponieważ dokonano zawierzenia publicznie i w jedności z wszystkimi biskupami świata. Nasz wielki rodak w sobotę 13 maja, w Jubileuszowym Roku 2000 włączył do grona błogosławionych Franciszka i Hiacynty a czerwcu tego samego roku ujawnił trzecią część tajemnicy fatimskiej.

Benedykt XVI, najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II, podczas pielgrzymki do Fatimy 13 maja 2010 roku stwierdził, że „łudziłby się ten, kto by sądził, że misja Fatimy została zakończona”. Dlatego akcentował z całą mocą, że orędzie z Fatimy powinno być podjęte przez każdego wyznawcę Chrystusa.

Papież Franciszek podczas uroczystości jubileuszowych, upamiętniających setną rocznicę objawień fatimskich, 13 maja 2017 r. kanonizował Franciszka i Hiacyntę.

3. Aktualność przesłania fatimskiego

Według przekazu Sługi Bożej, siostry Łucji, Pani Fatimska wskazuje na dwie drogi ocalenia świata. Pierwszą z nich jest powrót do Ewangelii oraz osobiste wejście na drogę nawrócenia i pokuty. Jest to droga, którą zaplanował Bóg zachęcając przez swego Jednorodzonego Syna do modlitwy ekspiacyjnej w intencji nawrócenia grzeszników. W czasach, kiedy Bóg jest znieważany, prawa Boże deptane a świat pogrąża się w ciemności zła, konieczne jest zadośćuczynienie Bogu w Chrystusie, zgodnie ze słowami Matki Bożej wypowiedzianymi do dzieci z Fatimy: „Ofiarujcie się za grzeszników i powtarzajcie wielokrotnie – zwłaszcza gdy będziecie podejmowali jakąś ofiarę – «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, w intencji nawrócenia grzeszników oraz jako zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi»” (Objawienie z 13 lipca 1917 roku).

Jeżeli jednak zabraknie osobistego i wspólnotowego zadośćuczynienia – ostrzegała Maryja – Bóg poprowadzi ludzkość inną drogą ratowania świata, poprzez bolesne oczyszczenie: cierpienia, prześladowania, wojny i śmierć. Wtedy liczni chrześcijanie dołączą do ukazanej w „trzeciej tajemnicy” fatimskiej wielkiej rzeszy kapłanów, osób zakonnych i świeckich wyznawców Chrystusa, podążających pokornie za papieżem. Jak wiemy ze wspomnianej wizji, wszyscy oni przemienili się w orszak męczenników, za którymi postępowali aniołowie, zbierający do kryształowego naczynia krew męczenników, zjednoczonych w swej śmierci z odkupieńczą śmiercią Chrystusa, a wszystko działo się pod wielkim krzyżem na wzgórzu za miastem, będącym symbolem Golgoty.

4. Podejmijmy przesłanie z Fatimy!

Orędzie fatimskie kierowane jest nieprzerwanie do całego Kościoła. W naszej Ojczyźnie żywo pielęgnowany jest kult Pani Fatimskiej, której figura peregrynowała w wybranych parafiach każdej diecezji od 14 października 1995 roku do 11 października 1996 roku. Oby Pan Bóg dał naszej ojczyźnie łaskę odwagi do wielkiej duchowej odnowy, celem zachęty i oparcia moralnego także dla innych narodów. Zależy to jednak od tego, czy nam wszystkim nie zabraknie żywej wiary i wytrwałości. Kto pragnie przyjąć orędzie fatimskie, niech nie lęka się wstąpienia na drogę ewangelicznej odnowy życia, pokuty i modlitwy wynagradzającej za nawrócenie błądzących.

Przyjęcie orędzia z Fatimy wyraża się ponadto we włączeniu się w odprawianie pierwszych sobót miesiąca. Każdy, kto przez pięć kolejnych pierwszych sobót będzie w stanie łaski uświęcającej, przyjmie Komunię św. i odmówi część różańca św., rozważając w zjednoczeniu z Matką Bożą tajemnice różańcowe, z intencją wynagradzającą za grzechy świata, stanie się nie widzem, ale czynnym uczestnikiem tego orędzia. Będzie wówczas gotowy przyjąć Serce Maryi za wzór dla swojego życia duchowego w przymierzu dwóch serc: Jezusa i Jego Niepokalanej Matki.

Dnia 8 września 1946 roku na Jasnej Górze biskupi polscy, pod przewodnictwem kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski, dokonali Aktu poświęcenia naszej ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi. Wzorując się na tamtym epokowym wydarzeniu Episkopat Polski w jubileuszowym roku setnej rocznicy objawień, 6 czerwca br., podczas zebrania plenarnego odnowi Akt poświęcenia. Będzie to miało miejsce w pallotyńskim sanktuarium na Krzeptówkach, zwanym potocznie „Polską Fatimą”.Następnie zostanie on ponowiony w każdej diecezji, parafii i rodzinie w święto narodzenia Matki Bożej, 8 września 2017 roku.

Umiłowani Bracia i Siostry!

Błagając o zbawienne owoce jubileuszu setnej rocznicy objawień fatimskich, módlmy się słowami sługi Bożego Piusa XII z 31 października 1942 roku: „Matko nas wszystkich i Królowo świata, poświęcamy siebie na zawsze Twemu Niepokalanemu Sercu, by Twoja miłość i opieka mogły przyśpieszyć tryumf Królestwa Bożego, a wszystkie narody, żyjąc w pokoju ze sobą i z Bogiem, mogły nazywać Cię Błogosławioną i śpiewać wraz z Tobą od krańca do krańca ziemi Magnificat uwielbienia, miłości i wdzięczności wobec Serca Jezusowego, jedynego źródła Prawdy, Życia i Pokoju”.

Powierzając wszystkich wstawiennictwu Pani Fatimskiej, z serca Wam błogosławimy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce
obecni na 375. Zebraniu Plenarnym KEP
w Warszawie, w dniu 14 marca 2017 r.

List należy odczytać w niedzielę, 21 maja 2017 r.

Za zgodność:

+ Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny KEP

niedziela, 6 sierpnia 2017

"Cuda w historii Polski" - trailer (zapowiedź)

Zbiór niesamowitych, ale wyłącznie prawdziwych opowieści, które pokrzepią nasze współczesne, polskie serce, tak samo jak niegdyś “Trylogia” pokrzepiała dusze naszych pradziadków. DLACZEGO? Bo wszystkie mówią o tym, że mamy w Niebie Wszechmocnego i niezawodnego Sojusznika, którego interwencje nieustannie zadziwiają historyków...


TRAILER PROROCTWO



Da te samo dotaknem

Dla Ks. Zbigniewa w podziękowaniu za opiekę duchową podczas Naszego Pielgrzymowania.


środa, 2 sierpnia 2017

Orędzie dane Mirjanie 2 sierpnia 2017 roku



Orędzie dane Mirjanie 2 sierpnia 2017 roku

„Drogie dzieci, z woli Ojca Niebieskiego, jako matka tego, który was kocha, jestem tu z wami, żeby wam pomóc, byście Go poznali, naśladowali. Mój Syn zostawił wam ślady swoich stóp, aby byłoby wam łatwiej Go naśladować. Nie lękajcie się. Nie bądźcie niepewni, ja jestem w wami. Nie pozwólcie się zniechęcić, ponieważ potrzeba wiele modlitw i ofiar za tych, którzy się nie modlą, nie kochają i nie znają mojego Syna. Pomóżcie dostrzegając w nich swoich braci. Apostołowie mojej miłości, wsłuchujcie się w mój głos w sobie, poczujcie moją matczyną miłość i dlatego módlcie się, módlcie się działając, módlcie się darując, módlcie się [z] miłością, módlcie się [poprzez] pracę i w myślach w imię mojego Syna. Im więcej miłości będziecie dawać, tym więcej jej otrzymacie. Miłość, która powstała z miłości oświetla świat. Odkupienie jest miłością, a miłość nie ma końca. Kiedy mój Syn ponownie przyjdzie na ziemię, będzie szukał miłości w waszych sercach. Moje dzieci, uczynił dla was wiele dzieł miłości. Ja was uczę byście je widzieli, zrozumieli i dziękowali mu kochając Go i cały czas na nowo przebaczając bliźnim, ponieważ kochać mojego Syna to znaczy przebaczać. Nie kocha się mojego Syna jeśli nie można przebaczyć bliźniemu, jeśli nie można spróbować zrozumieć bliźniego, jeśli się osądza. Moje dzieci, po co wam modlitwa jeśli nie kochacie i nie przebaczacie? Dziękuję wam.”




O.Augustyn Pelanowski ~ Droga do domu

wtorek, 1 sierpnia 2017

Owoce Medjugorje

Bezpośredni przekaz z Medjugorje:- Feswtiwal Młodych 2017

http://www.mladifest.com/medjugorje/webcami/tv%20medjugorje%20live%20webcam.htm



28. MLADIFEST

MIĘDZYNARODOWE MODLITEWNE SPOTKANIE MŁODZIEŻY
Medziugorje, 1. 8. – 6. 8. 2017
ABY MIŁOŚĆ WASZA DOSKONALIŁA SIĘ BARDZIEJ I BARDZIEJ
A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze (Fil 1,9)


Wtorek, 1. 8. 2017
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 UROCZYSTE OTWARCIE FESTIWALU MŁODYCH
Msza święta
21.00 – 22.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu

Środa, 2. 8. 2017
06.00 – 06.40 Modlitwa różańcowa na Górze
Objawień przy figurce Matki Bożej

09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Medytacja ze świecami

Modlitwa przed Krzyżem
Czwartek, 3. 8. 2017

09.00 ModlitwaKatecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Procesja z figurką Matki Bożej oraz
adoracja Najświętszego Sakramentu

Piątek, 4. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa (wspólnota Cenacolo)
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
21.15 Spektakl wspólnoty Cenacolo: Credo

Sobota, 5. 8. 2017

09.00 ModlitwaKatecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Adoracja Najświętszego Sakramentu
21.30 – 22.00 PRZESŁANIE
Wspólny śpiew na pożegnanie

Niedziela, 6. 8. 2017
Indywidualne wejście na Górę Kriżevac

JP II Modlitwy i Rozważania na 01 sierpnia (Św. Alfons Liguori)

Modlitwy i Rozważania Jana Pawła II. Niniejszy zbiór nagrań powstał z myślą o słuchaczu który pragnie zrozumieć wielki i bogaty w różnorakie wydarzenia pontyfikat Św. Jana Pawła II. Zawarto w nich - można powiedzieć - autentyczny brewiarz, rozważania będące plonem dociekliwości rozumu i serca JPII, w których odkrywamy wskazania na każdy dzień - i w każdej chwili możemy po nie sięgać.


niedziela, 30 lipca 2017

Festiwal Młodych w Medjugorje 2017 (Mladifest)



28. MLADIFEST 
MIĘDZYNARODOWE MODLITEWNE SPOTKANIE MŁODZIEŻY
Medziugorje, 1. 8. – 6. 8. 2017
ABY MIŁOŚĆ WASZA DOSKONALIŁA SIĘ BARDZIEJ I BARDZIEJ
A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze (Fil 1,9)




Wtorek, 1. 8. 2017
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 UROCZYSTE OTWARCIE FESTIWALU MŁODYCH
Msza święta
21.00 – 22.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu

Środa, 2. 8. 2017
06.00 – 06.40 Modlitwa różańcowa na Górze
Objawień przy figurce Matki Bożej

09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Medytacja ze świecami
Modlitwa przed Krzyżem

Czwartek, 3. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Procesja z figurką Matki Bożej oraz
adoracja Najświętszego Sakramentu

Piątek, 4. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa (wspólnota Cenacolo)
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
21.15 Spektakl wspólnoty Cenacolo: Credo

Sobota, 5. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Adoracja Najświętszego Sakramentu
21.30 – 22.00 PRZESŁANIE
Wspólny śpiew na pożegnanie

Niedziela, 6. 8. 2017
Indywidualne wejście na Górę Kriżevac
05.00 Msza święta na Križevacu

UWAGI
Należy zabrać ze sobą radyjko (telefon komórkowy z radiem) i słuchawki, Pismo Święte, parasol.
Grupy, które będą uczestniczyć w spotkaniu modlitewnym proszone są o nie planowanie dodatkowego programu w czasie trwania spotkania młodzieży.
W czasie trwania Festiwalu Młodych (oprócz niedzieli) nie będzie do południa Mszy świętych w różnych językach. Wszyscy pielgrzymi będą uczestniczyć w wieczornej Mszy świętej wraz z młodzieżą.
W trakcie całego Festiwalu Młodych zapewnione jest symultaniczne tłumaczenie: Hrvatski, English, Italiano, Deutsch, Français, Español, Portugues, Polski, Slovensky SK, Slovenski SLO, Magyar, Română, Ruski, Česky, Korean, Arabic, Chinese Mandarine, Chinese Cantonese.

Nasi pielgrzymi już dzisiaj dojadą do Medjugorje. Pozdrawiamy !

Nadzieja Świata Medziugorje

Film DVD ukazujący współczesny obraz Medziugorja, przygotowany przez Polskie Centrum Informacyjne "MIR" Medjugorje.
Reżyseria: Sabrina Čović-Radojičić, Polski Lektor, © Copyright by Fundacja Divine Mercy 2014


Okradzenie drugiego ze szczęścia

Gdziekolwiek pojawia się prawdziwie szczęśliwy człowiek prawie natychmiast obok niego zjawia się ktoś, kto zazdrości mu tego szczęścia. Zazdrość to straszna wada, bo zmierza do zniszczenia szczęścia, do zamienienia człowieka szczęśliwego w nieszczęśliwego. Celem zazdrości jest zawsze okradzenie drugiego ze szczęścia.

Jezus wiedząc o tym, bo sam był otoczony zazdrosną gwardią faryzeuszy i uczonych w Piśmie, wzywa nie tylko do szukania skarbu, nie tylko do jego nabycia, ale i do jego ukrycia. Niewielu czytelników Ewangelii dostrzega to mądre wskazanie Jezusa. „Podobne jest Królewstwo niebieskie do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał i kupił tę rolę”. Otoczenie zna jedynie transakcję dotyczącą roli, nic nie wie, i nie może wiedzieć, o ukrytym w niej skarbie. Tymczasem źródłem szczęścia człowieka jest nie rola, lecz skarb.

Umieć ukryć skarb

To wezwanie Jezusa stanowi cząstkę mądrości obowiązującej w podejściu do wszystkich „skarbów” – począwszy od materialnych, przez duchowe aż do nadprzyrodzonych.

Lekarz chwali się wśród kolegów, co w spadku po zmarłej w Kanadzie matce otrzymała jego żona. Szczęśliwy ujawnia skarby zamknięte w szafie jego mieszkania. Nie upłynęły dwa tygodnie skarb ten staje się łupem złodziei. Nie umiał ukryć skarbu.

Młodemu pracownikowi naukowemu w tajemnicy zostaje przyznane stypendium za granicą. Szczęście jego jest tak wielkie, że w sposobie załatwiania wyjazdu zdradza tajemnicę. Ubiegają go inni, on zostaje w kraju. Nie umiał ukryć skarbu.

Zakochana Maria tak promieniuje swoim szczęściem, tak tańczy za każdym razem, gdy otrzymuje list od swego umiłowanego, że jej starsza koleżanka kipi z zazdrości. Po dwunastu latach usilnych starań udało się jej przez oszczerstwo zniszczyć tę piękną miłość i zamienić szczęście w nieszczęście. Maria nie umiała ukryć skarbu.

Podobnie jest i z głębszym życiem religijnym. Ono zawsze stanowi skarb uszczęśliwiający człowieka, lecz jego tajemnica musi być ukryta. Wielu nie potrafi rozwijać swego życia religijnego tylko dlatego, że nie umie ukryć skarbu, jaki znajdują. Zamiast dostosować się do instrukcji Jezusa i zakopać skarb w ziemi, następnie sprzedać wszystko i nabyć ziemię ze skarbem, ujmują skarb w ręce i zwołują innych, by się nim chwalić. A kiedy to uczynią, nagle odkrywają, że zostali tego skarbu pozbawieni.

Nie wystarczy szukać tego, co człowieka uszczęśliwia, nie wystarczy znaleźć skarb. Tu na ziemi skarb jest ciągle zagrożony. Trzeba umieć go ukryć.

Złodziej nie z tego świata

Chrześcijanin nie musi się obawiać złodziei tego świata, bo w imię Ewangelii nie powinien gromadzić zbyt wielkich skarbów doczesnych, które stają się łupem złodziei. Musi jednak ciągle mieć na uwadze znacznie niebezpieczniejszych złodziei duchowych, którym przewodzi książę tego świata, od początku zazdrosny o szczęście człowieka. To przed tymi złodziejami trzeba się mieć na baczności. Jest ich wielu i żaden z nich za kradzież skarbów duchowych nie trafia do więzienia. Działają bezkarnie. Jedynie mądrość Ewangelii i wierne stosowanie się do instrukcji, jaką podaje Jezus, może uchronić przed ich zgubnym działaniem. Umiejętność ukrywania skarbu i odpowiedzialność za tajemnicę stanowi jeden z ważniejszych wykładników mądrości człowieka.

ks. Edward Staniek
Mateusz.pl

sobota, 15 lipca 2017

Św. Bonawentura .Kościół wspomina św.15 lipca.



ok. 1217 – 15 lipca 1274

Św. Bonawentura (fragm.), mal. Francisco de Zurbarán
Święty Bonawentura jest prawdziwym filarem Kościoła Świętego, choć mówi się o nim znacznie mniej niż o świętym Tomaszu z Akwinu, o parę lat młodszym współtwórcy nauki scholastycznej. Ten drugi zasłynął z wielkiej ilości dzieł porządkujących nauczanie katolickie i jest to praca nieporównywalna z żadną inną, ale nie należy zapominać, że to właśnie Bonawentura był nazywany Doktorem Serafickim (Doctor Seraphicus) zanim do Akwinaty przylgnął przydomek Doktora Anielskiego (Doctor Angelicus) i że był on postacią czołową chrześcijańskiego średniowiecza. Papież Sykstus po paru wiekach miał powiedzieć, że obaj święci doktorowie są jak dwa kandelabry, które światłem swej nauki rozjaśniają Kościół wojujący na ziemi.

Podanie głosi, iż matka Świętego – narodzonego w toskańskiej miejscowości Bagnoregio – zaniosła go, gdy był jako niemowlę ciężko chory i lekarze wróżyli dziecku śmierć, do żyjącego jeszcze świętego Franciszka z Asyżu. Miał on wówczas wykrzyknąć: „O, buena ventura!”, czyli „o szczęśliwy losie”, które to wykrzyknienie stało się imieniem używanym przez przyszłego świętego i duchowego syna asyskiego Biedaczyny. Pani Fidanza uczyniła ślub, że jeżeli dziecko przeżyje, to zostanie oddane na służbę Panu Bogu. Po cudownym uzdrowienia matka zachowała w sercu głęboką wdzięczność dla Dobrego Boga i Jego sługi Franciszka. Konsekwentnie starała się kształtować w swoim dziecku ducha cnót chrześcijańskich i szczerą miłość ewangeliczną.

Ukończywszy naukę w kolegium prowadzonym przez franciszkanów, młody Giovanni Fidanza (bo takie imię otrzymał na chrzcie) podjął studia filozoficzne na paryskim uniwersytecie. Wyrósł on na młodzieńca tak urodziwego, że wszyscy w jego otoczeniu byli zachwyceni nadzwyczajną jego urodą. Mogło by to być powodem zmartwienia dla matki, która wszak czuła się zobowiązana wobec Boga, by poświęcić syna do stanu duchownego, gdyby nie to, że zalety jego charakteru i anielskie cnoty, jakimi jaśniał, przewyższały blask jego urody, która nie stała się przyczyną próżności i porzucenia świątobliwego życia. Albowiem już w roku 1243 Jan Bonawentura skierował swe kroki ku konwentowi świętego Franciszka w stolicy Francji.

Na studiach poznał świętego Tomasza, z którym wspólnie inspirowali się w pogłębianiu zamiłowań intelektualnych. Zgłębianie wiedzy było dla Giovanniego czynnością prawdziwie sakralną. Nad książkami rozłożonymi na biurku górowała postać Zbawiciela na krucyfiksie, a Święty zawsze przed nauką przyzywał pomocy Ducha Świętego. Serce miał tak czułe na piękno prawdy, iż zdarzało mu się zalewać rzewnymi łzami przy zgłębianiu jej tajników. Już wtedy został przezwany przez kolegów Doktorem Serafickim, gdyż jak serafin podtrzymujący tron Boży, tak jego umysł stał się prawdziwym podnóżkiem Bożej Prawdy, której jedynie pragnął służyć święty Bonawentura.

W roku 1257 kapituła zakonu wybrała Świętego na generała franciszkanów, który to wybór zatwierdził z satysfakcją ojciec święty Aleksander IV. Ojciec Bonawentura stanął przed trudnym zadaniem, ponieważ wielce rozprzestrzeniony po świecie zakon wymagał reorganizacji już w kilkadziesiąt lat po śmierci świętego Założyciela. Jego duchem było ubóstwo i skromność, a tymczasem do coraz większego znaczenia zaczęli dochodzić członkowie posiadający wysokie wykształcenie i często jeszcze wyższe mniemanie o samych sobie. Bonawentura dawał osobiście przykład pokory i pragnął zawsze pozostać tylko prostym zakonnikiem – pomimo błyskotliwej erudycji i słynącego coraz szerzej talentu kaznodziejskiego.

Kiedy został przez papieża mianowany biskupem Yorku w Anglii, osobiście udał się do stóp Piotrowego następcy, by błagać go o cofnięcie nominacji. Za drugim razem nie udało mu się jednak tego uniknąć i musiał przyjąć płaszcz kardynalski od papieża Grzegorza X, który wzywał go równocześnie na obrady Soboru Powszechnego zwołanego do Lyonu w roku 1274. Wysłannicy papiescy zastali wówczas ojca generała w kuchni zmywającego naczynia po swoich współbraciach.

Na soborze papież uczynił Bonawenturę swoją prawą ręką, a Święty – od lat poświęcający się bez wytchnienia swoim obowiązkom, pracy intelektualnej i głoszeniu słowa Bożego – zaangażował się tak gorliwie, iż podupadł wielce na zdrowiu, a dnia 15 lipca tegoż samego roku odszedł do Pana. Wywarło to wielkie wrażenie na ojcach soboru i wiernych. Za trumną kardynała Bonawentury w uroczystym pogrzebie szedł sam papież, pięciuset biskupów, tysiąc prałatów, duchowieństwo i rzesza wiernych świeckich.

Święty Bonawentura szeregiem swoich dzieł teologicznych, a także naukami zawartymi w licznych kazaniach wzbogacił skarbiec nauki Kościoła i przyczynił się wraz z Doktorem Anielskim do rozwinięcia scholastyki w jej szczytowej formie. Był też wielkim miłośnikiem Najświętszej Maryi Panny – za jego sprawą zostało wprowadzone do kalendarza liturgicznego święto Nawiedzenia świętej Elżbiety. W dziełku Bodziec miłości kieruje on piękną apostrofę do Maryi, w której prosi, aby dała mu udział w boleściach Jej Niepokalanego Serca i Jej Boskiego Syna:

„Jakaż rozkosz zespolić swe serce z Twoim Sercem i z przebitym ciałem Syna Twego! Nie pragnę ani blasku słonecznego, ani gwiazd połysku, tęsknię jedynie do ran. Albo odejmij mi życie doczesne, albo rań serce moje, gdyż wstyd mnie na wskroś przejmuje, gdy widzę okrutnie zbitego i umęczonego Chrystusa Pana, gdy Ciebie, o Pani moja, widzę strapioną i udręczoną smutkiem, i gdy siebie, najniegodniejszego ze sług Twoich, widzę wolnym od bólu i udręczeń. Wiem jednakże, co uczynię: u nóg Twych leżąc, błagać będę nieustannie, błagać ze łzami i westchnieniem, wołać na cały głos i nie przestanę się naprzykrzać, póki Królowo Niebieska nie wysłuchasz błagania mego i nie wstawisz się łaskawie u Syna Twego.”

Jan Bonawentura został kanonizowany dopiero w dwieście lat po śmierci przez Sykstusa IV w 1482 roku, zaś Sykstus V zaliczył go do zaszczytnego grona Doktorów łacińskich. Relikwie Świętego zostały sprofanowane podczas zamieszek kalwińskich w Lyonie w roku 1562. Heretycy wywlekli pozostałości doczesnych szczątków Męża Bożego i spalili na placu na oczach wiernego ludu.

Read more: www.pch24.pl/sw--bonawentura-,4225,i.html

Odmówili różaniec: za nawrócenie prezydenta Gdańska i Ducha Świętego dla wojewody

 Pięćdziesiąt osób modli się o odnowę moralną Gdańska, Polski i świata. Żartów nie ma, bo Anioł walczy z diabłem. Jaki będzie wynik tej walki?

 Czytaj dalej:

http://www.gdansk.pl/wiadomosci/Odmowili-rozaniec-za-nawrocenie-prezydenta-Gdanska-i-Ducha-Swietego-dla-wojewody,a,83228

wtorek, 20 czerwca 2017

Msza Święta w intencji Grupy

Zapraszamy na Mszę Świętą, która zostanie odprawiona w intencji Grupy Modlitewnej Dobra Nowina. Intencja została zamówiona przez s. Zosię z Jastarni - serdeczny Bóg zapłać !

Czwartek, 22.06.2017 - godz. 19.00

po Mszy Świętej spotkanie przy Biblii.


piątek, 19 maja 2017

Wiosenne porządki w Domu Misyjnym

Kochani,  jeżeli ktoś z Was miałby chwilę czasu i chciał pomóc w wiosennych porządkach w Domu Misyjnym w Swarzewie to zapraszamy jutro, w sobotę. Możesz dołączyć w ciągu całego dnia. My będziemy już od dziewiątej. 

Dom Misyjny jest naszym wspólnym domem więc dbajmy o niego razem. Wspólnie możemy zrobić więcej. Wieczorem zaś zapraszamy na nocne czuwanie:


środa, 17 maja 2017

Watykańska komisja za prawdziwością objawień w Medjugorie


Ustanowiona 17 marca 2010 przy Kongregacji Nauki Wiary komisja ds. Medjugorie opowiedziała się za autentycznością pierwszych siedmiu objawień, zaś wyraziła wątpliwości co do autentyczności objawień późniejszych – twierdzi na łamach dziennika „La Stampa”, Andrea Tornielli.
 

sobota, 13 maja 2017

100 rocznica objawień Najświętszej Maryi Panny w Fatimie







"Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniła życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie odmawiają różaniec i pokutują za grzechy"

1. Pokuta

"Odwróć się od swoich grzechów! Szczerze wyznaj je Jezusowi w spowiedzi świętej i proś Go o miłosierdzie. Pokutuj za swe winy i wynagrodź krzywdy, które swoim grzechem wyrządziłeś innym. Radykalnie zmień swoje życie: »odstąp od złego, czyń dobrze!«.

Wszystkie Twoje prace, trudy i cierpienia dnia codziennego niech staną się wynagrodzeniem za Twoje grzechy i modlitwą za tych, którzy są jeszcze daleko od Boga".

2. Różaniec


"Odmawiaj codziennie różaniec! Czyń to zwłaszcza w swojej rodzinie! Kto będzie służył Maryi przez odmawianie różańca św., otrzyma wyjątkowe łaski. Różaniec stanie się jego bronią przeciw piekłu. Dusza, która poprzez odmawianie różańca poleci się Maryi, nie zginie. A wszystkich tych, którzy rozpowszechniają różaniec, Maryja będzie wspomagała we wszystkich ich potrzebach. Każdy dziesiątek kończ Modlitwą Anioła z Fatimy, aktem wynagrodzenia: »O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia«".

3. Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca

"»Przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia«. Wynagradzaj Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny za grzechy niewiary i walki z Bogiem, które są źródłem wszelkiego zła; za zabijanie nienarodzonych dzieci, za zamykanie się małżonków na dar nowego życia, za grzechy antykoncepcji; za wszelkiego rodzaju grzechy nieczyste: cudzołóstwo, pornografię, homoseksualizm; za okradanie i wykorzystywanie bliźniego; za wszelkiego rodzaju oszczerstwa i fałszywe oskarżenia.

W kolejne pierwsze soboty miesiąca wynagradzaj Maryi za jedną z podanych wyżej zniewag. Przyjmij w tej intencji Jezusa w Komunii św. (spowiedź św. nie jest konieczna, jeśli trwasz w stanie łaski uświęcającej), odmów cząstkę różańca św. i przez piętnaście minut rozmyślaj w zjednoczeniu z Matką Bożą o jednej lub kilku tajemnicach różańca. Rozważanie możesz odprawić w następujący sposób: zaproś Maryję do swej modlitwy, by była miła Bogu i owocna dla zbawienia dusz. Odczytaj fragment Pisma św. dotyczący danej tajemnicy (np. dla tajemnicy pierwszej radosnej - Łk 1, 26-38). Zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie (np. odmawiając Litanię loretańską), a na koniec wzbudź w sobie duchowe postanowienie (np. »będę gorącym sercem miłować Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawać Jej cześć« »będę uczyć się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia« itp.".

Fatima na żywo - transmisja


Program uroczystości | w okresie letnim
Od Wielkanocy do końca października


08h00 – MSZA ŚW. po włosku, od poniedziałku do soboty.

10h00 – RÓŻANIEC w soboty, niedziele i święta.

12h00 – RÓŻANIEC od poniedziałku do piątku.

12h30 – MSZA ŚW. od poniedziałku do soboty.

14h00 – GODZINA MODLITWY WYNAGRADZAJĄCEJ do Niepokalanego Serca Maryi .

15h30 – MSZA ŚW. po angielsku, od poniedziałku do piątku.

16h00 – RÓŻANIEC w soboty, niedziele i święta.

16h30 – MSZA ŚW. w niedziele i święta.

17h00 – POZDROWIENIE Matki Boskiej w soboty.

18h30 – RÓŻANIEC.

19h15 – MSZA ŚW. po hiszpańsku.

21h30 – RÓŻANIEC z procesją ze świecami na Placu Modlitwy (w czwartki – procesja eucharystyczna).

Uroczystości odbywające się na Placu Modlitwy w nocy z 12 na 13 oraz dnia 13 przed południem podczas międzynarodowych pielgrzymek rocznicowych (od maja do października) są bezpośrednio transmitowane.

We wszystkie niedziele w okresie letnim Msza św. odprawiana na Placu Modlitwy o godz. 11.00 jest także bezpośrednio transmitowana.



Program uroczystości | w okresie zimowym
Od listopada do Wielkanocy

10h00 – RÓŻANIEC w niedziele i święta.

12h00 – RÓŻANIEC od poniedziałku do soboty.

12h30 – MSZA ŚW.

14h00 – GODZINA MODLITWY WYNAGRADZAJĄCEJ do Niepokalanego Serca Maryi, w soboty i niedziele (w wyjątkiem niedziel Wielkiego Postu).

16h00 – RÓŻANIEC w niedziele i święta.

18h30 – RÓŻANIEC.

19h15 – MSZA ŚW. po hiszpańsku, w soboty.

21h30 – RÓŻANIEC z procesją ze świecami na Placu Modlitwy (procesja ze świecami odbywa się codziennie do rozpoczęcia Adwentu; od początku Adwentu do Wielkanocy – w soboty i w dniach 12. każdego miesiąca; w czwartki, do rozpoczęcia Adwentu, po różańcu odbywa się procesja eucharystyczna). 



Startup na Maxa - opowieść o św. Maksymilianie jakiego nie znacie



Startup Na Maxa to inicjatywa ustanowienia św. Maksymiliana Kolbego patronem przedsiębiorców i startup-ów. Ojciec Kolbe był człowiekiem, którego zaradność i konsekwencja powinny być wzorem dla wszystkich współczesnych ludzi biznesu. Nawet w najtrudniejszych warunkach pokazywał, jak ważna jest determinacja, proaktywność, zacięcie do pracy i wizja przyszłych działań. Dlatego chcemy, aby polscy przedsiębiorcy mogli zwracać się do św. Maksymiliana o pomoc.
Pokażmy papieżowi Franciszkowi, jak bardzo nam zależy na tej sprawie! Podpisz petycję - http://www.startupnamaxa.pl/

piątek, 12 maja 2017

100 lecie objawień w Fatimie - zaproszenie do Swarzewa

Zapraszamy wszystkich na godzinne czuwanie modlitewne przed wystawionym Najświętszym Sakramentem w setną rocznicę objawień fatimskich. Czuwanie rozpoczynamy 13 maja 2017 o godz. 20.00 w małej kaplicy Domu Misyjnego Misjonarzy Krwi Chrystusa w Swarzewie. 

Zapraszamy !

 

wtorek, 2 maja 2017

Orędzie z Medjugorie 02.05.2017 (Mirjana)


Drogie dzieci, wzywam was abyście się modlili nie żądając lecz składając ofiarę, ofiarując się. Wzywam was do objawiania prawdy i Miłości Miłosiernej. Ja modlę się za was do mojego Syna, o waszą wiarę, która coraz bardziej maleje w waszych sercach. Proszę Go, aby was wspomógł swoim Boskim Duchem tak jak i ja pragnę wspomagać was moim macierzyńskim duchem. Moje dzieci, musicie stać się lepszymi. Tylko ci czyści, pokorni, napełnieni miłością podtrzymują ten świat, zbawiają siebie i świat. Moje dzieci. Mój Syn jest sercem świata. Powinniście Go kochać i modlić się, a nie wciąż na nowo Go zdradzać. Natomiast wy, apostołowie mojej miłości pomnażajcie wiarę w sercach ludzi poprzez swój przykład, swoją modlitwę i miłość miłosierną. Jestem przy was, będę wam pomagać. Módlcie się, aby wasi pasterze mieli jak najwięcej światła i mogli oświecić wszystkich żyjących w ciemności.
 
 
„Synod zalecił «pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych», których rolą „nie jest (…) „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej”. Wartość objawień prywatnych różni się zasadniczo od jedynego Objawienia publicznego: to ostatnie wymaga naszej wiary; w nim bowiem ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła przemawia do nas sam Bóg. Kryterium prawdziwości objawienia prywatnego jest jego ukierunkowanie ku samemu Chrystusowi. Jeśli oddala nas ono od Niego, z pewnością nie pochodzi od Ducha Świętego, który jest naszym przewodnikiem po Ewangelii, a nie poza nią. Objawienie prywatne wspomaga wiarę i jest wiarygodne właśnie przez to, że odsyła do jedynego Objawienia publicznego. Stąd kościelna aprobata objawienia prywatnego zasadniczo mówi, że dane przesłanie nie zawiera treści sprzecznych z wiarą i dobrymi obyczajami; wolno je ogłosić, a wierni mogą przyjąć je w roztropny sposób. Objawienie prywatne może wnieść nowe aspekty, przyczynić się do powstania nowych form pobożności lub do pogłębienia już istniejących. Może mieć ono pewien charakter prorocki (por. 1 Tes 5, 19-21) i skutecznie pomagać w lepszym rozumieniu i przeżywaniu Ewangelii w obecnej epoce; dlatego nie należy go lekceważyć. Jest to pomoc, którą otrzymujemy, ale nie mamy obowiązku z niej korzystać. W każdym razie musi ono być pokarmem dla wiary, nadziei i miłości, które są dla każdego niezmienną drogą zbawienia”. 

Benedykt XVI, papież

Nie jest naszą intencją autorytatywne orzekanie o prawdziwości i autentyczności objawień w Medjugorie. To bowiem należy do kompetencji władz kościelnych. Tę samą ostrożność, ale bez nieuzasadnionego uprzedzenia, pragniemy zachować również w odniesieniu do orędzi. Decyzja władz kościelnych jaka w przyszłości nastąpi będzie decyzją obowiązującą nas wszystkich której się podporządkujemy.
 
 

sobota, 29 kwietnia 2017

ks. Dominik Chmielewski - Maryja miażdżąca Lucyfera

Wspólnotowe Słowo Życia - maj 2017



Ewangelia wg św. Jana
Dobry Pasterz

10

1 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. 2 Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. 3 Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. 4 A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. 5 Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». 6 Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. 
7 Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. 8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami2, a nie posłuchały ich owce. 9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. 10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.


Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę.


„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (…) Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.” Dzisiaj wspólnie rozważmy te słowa o Dobrym Pasterzu. Jezus zaznacza kilkakrotnie, iż to On jest dobrym pasterzem. Podaje też warunek, jaki musi spełniać dobry pasterz, by można go było odróżnić od innych fałszywych pasterzy, najemników, złodziei i rozbójników. Tym warunkiem jest poświęcenie swojego życia za owce. Jezus jest takim pasterzem, który dał swoje życie za owce. Dał je dobrowolnie. Po to przyszedł na ziemię i z tą świadomością żył przygotowując się oraz przygotowując do tego swoich apostołów. Jezus podkreśla, iż życie, jakie daje swoim owcom jest życiem w obfitości. Tak więc, nie jest to zwyczajne życie, ale pełne. Nie dotyczy bogactw materialnych, ale duchowych. Dusza otrzymuje od Niego pełnię życia. Życie zaś jest w Bogu. Oznacza to, że człowiek poprzez Jezusa otrzymuje pełnię życia w Bogu, życia Bożego. Zresztą Jezus mówi o sobie, iż jest bramą owiec. A kto wejdzie przez Niego, będzie zbawiony – „wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę.” 

Tym pokarmem jest sam Bóg. Tym pokarmem jest Jego Miłość. Jest nią Jezus udzielający się nam w Eucharystii. Jest Słowo Boga pozostawione w Biblii oraz w pismach różnych świętych, którym Bóg udzielał się w szczególny sposób i przemawiał wprost do serc. Pokarmem jest Boża łaska, jaką daje On nieustannie zlewając na dusze zarówno te świadome tego, spragnione Jego łaski i wyglądające jej, jak i zamknięte, bowiem i one są owcami Jezusa, które chciałby przyprowadzić do stada. Odkąd Jezus dał życie za wszystkie owce, przed człowiekiem otworzyły się bramy Niebios na oścież. Każdy, kto tylko zapragnie, może przez nie przejść. Jest tylko jeden warunek - przyjęcie Jezusa jako swojego Pasterza - Zbawiciela. 



Jezus jest jedynym Pasterzem, który w pełni oddał swoje życie, by go udzielić swoim owcom. Jednak poprzez swoją postawę pokazał wzór prawdziwego pasterza. Wzór wprawdzie niedościgły, a jednak do naśladowania. Od kogo oczekuje tego, iż będzie szedł Jego śladem? Przede wszystkim od wszystkich pasterzy, którym powierza pieczę nad swoimi owcami, czyli od kapłanów. Kapłani nie są zwykłymi najemnikami. Mają być pracownikami - pasterzami naśladującymi Jezusa. Jezus składa na ich barki odpowiedzialność za Jego owce. Każdy kapłan zda sprawę z tego, jak opiekował się owcami. Czy rzeczywiście poświęcił wszystko, siebie samego, by ratować owce, by przyprowadzić na powrót do stada te, które od niego odeszły i się zagubiły. Każdy kapłan ma starać się być niczym Ten Jedyny Pasterz - Jezus Chrystus. Ma starać się być jak On. Co to oznacza konkretnie dla każdego pojedynczego kapłana? Oznacza to, iż od Boga otrzymuje niezmiernie ważną i odpowiedzialną misję - ratowania dusz. Przyprowadzania dusz do zdrojów zbawienia. Kapłan ma naśladować Jezusa we wszystkim. Ma zatem zostawić bliskich, by być dla wszystkich. Ma swoje życie wieść jak Jezus - nie zagrzewać miejsca, nie zadamawiać się na stałe, nie przyzwyczajać się do jednego miejsca, ludzi, bo on ma nieść Dobrą Nowinę wszędzie. A czynić to będzie najlepiej wtedy, gdy nie będzie czuł żadnych przywiązań, które w pewnym stopniu zniewalają człowieka. Najważniejsze zaś, aby poświęcił siebie samego na służbę Bogu, aby uczynił to w swoim sercu, aby miał tego wielkie przekonanie. Aby to oddanie życia Jezusowi odnawiał jak najczęściej uświadamiając siebie nieustannie kim jest, do czego powołuje go Bóg. Aby czuł całym sercem czym jest to oddanie życia za owce - przekreśleniem zupełnym siebie, swego „ja”, swoich pragnień, to zapomnienie o sobie, by uczynić miejsce w duszy dla Jezusa. Niech to On żyje i służy duszom, a nie człowiek, jakim jest kapłan. To nieustannie nakłanianie swojej ludzkiej natury do ukrzyżowania. A to nie jest takie proste. Przed Krzyżem wzdraga się w sposób naturalny każdy człowiek. Jednak mając świadomość, iż poprzez Krzyż Jezus stał się bramą do Nieba, również i on - zwykły kapłan ma poprzez Krzyż stać się bramą do Nieba dla dusz. Kapłan ma również zdawać sobie sprawę z wartości swego powołania. Bóg dał mu powołanie swego Syna - Najwyższego Kapłana. I udzielił ku temu łask, jakich nie udziela nikomu innemu. To wyróżnienie i wielka odpowiedzialność przed samym Bogiem. To, co dla Boga jest najcenniejsze - dusze ludzkie, powierza kapłanowi! Za dusze Jego Syn oddał życie! Kapłan zatem nie może postąpić inaczej niż Jezus! Za każdą powierzoną odpowie przed Bogiem! Za każdą! 

Jednak kapłan jest przecież tylko człowiekiem. Toteż Bóg daje kapłanom bratnie dusze, które swoją modlitwą i ofiarą wspierają ich na kapłańskiej drodze uczestnicząc w powołaniu, ale i mając udział w chwale dusz zdobytych dla Nieba przez nich. Dusze bratnie i siostrzane mają być podporą kapłana, jego zapleczem modlitewnym. Mają przejmować za niego cierpienie ofiarowując się Bogu w intencjach tegoż kapłana. Mają nieustannie jednoczyć się duchowo z jego kapłaństwem uczestnicząc we wszystkim, co dotyczy jego powołania. Dusze te niejako razem z kapłanem ewangelizują głosząc Dobrą Nowinę, nawracają, przyprowadzają do źródeł miłosierdzia. Razem z nim sprawują Najświętszy Sakrament, razem posługują w Sakramencie Pojednania, Chrzczą i Bierzmują. Każda nawrócona dusza i do nich należy, każda pocieszona dusza przymnaża im chwały w Niebie. Każda sprawowana Najświętsza Ofiara tegoż kapłan jest również i ich Ofiarą, w której łaskach żywo uczestniczą. Wielka jest ranga takich dusz, bowiem choć to dusze niepozorne, nieznane nikomu, stają się przez fakt zjednoczenia z kapłanem duszami kapłańskimi. I jako takie Bóg będzie je traktował w wieczności. 

Módlmy się, byśmy choć trochę sercem zrozumieli znaczenie, wagę powołania kapłańskiego oraz dusz bratnich i siostrzanych. Módlmy się, aby każdy kapłan stawał się coraz bliższy swego wzoru - jedynego prawdziwego Pasterza - Jezusa Chrystusa. Módlmy się, Bóg będzie nam błogosławił.


Źródło: http://malenkadroga.pl

środa, 26 kwietnia 2017

Spotkanie przy Biblii 27.04.2017 r. (czwartek)

Zapraszamy na spotkanie przy Biblii w czwartek 27.04.2017 o godz. 20.00 w Domu Misyjnym Misjonarzy Krwi Chrystusa w Swarzewie.

Przyjdź - czekamy właśnie na Ciebie !

Orędzie z Medjugorie 25.04.2017

„Drogie dzieci! Kochajcie, módlcie się i dawajcie świadectwo mej obecności wszystkim, którzy są daleko. Przez swoje świadectwo i przykład możecie przybliżyć serca, które są daleko od Boga i Jego łaski. Jestem z wami i oręduję za każdym z was, abyście z miłością i odwagą dawali świadectwo i zachęcali tych, którzy są daleko od mego Niepokalanego Serca. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”


„Synod zalecił «pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych», których rolą „nie jest (…) „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej”. Wartość objawień prywatnych różni się zasadniczo od jedynego Objawienia publicznego: to ostatnie wymaga naszej wiary; w nim bowiem ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła przemawia do nas sam Bóg. Kryterium prawdziwości objawienia prywatnego jest jego ukierunkowanie ku samemu Chrystusowi. Jeśli oddala nas ono od Niego, z pewnością nie pochodzi od Ducha Świętego, który jest naszym przewodnikiem po Ewangelii, a nie poza nią. Objawienie prywatne wspomaga wiarę i jest wiarygodne właśnie przez to, że odsyła do jedynego Objawienia publicznego. Stąd kościelna aprobata objawienia prywatnego zasadniczo mówi, że dane przesłanie nie zawiera treści sprzecznych z wiarą i dobrymi obyczajami; wolno je ogłosić, a wierni mogą przyjąć je w roztropny sposób. Objawienie prywatne może wnieść nowe aspekty, przyczynić się do powstania nowych form pobożności lub do pogłębienia już istniejących. Może mieć ono pewien charakter prorocki (por. 1 Tes 5, 19-21) i skutecznie pomagać w lepszym rozumieniu i przeżywaniu Ewangelii w obecnej epoce; dlatego nie należy go lekceważyć. Jest to pomoc, którą otrzymujemy, ale nie mamy obowiązku z niej korzystać. W każdym razie musi ono być pokarmem dla wiary, nadziei i miłości, które są dla każdego niezmienną drogą zbawienia”. 

Benedykt XVI, papież

Nie jest naszą intencją autorytatywne orzekanie o prawdziwości i autentyczności objawień w Medjugorie. To bowiem należy do kompetencji władz kościelnych. Tę samą ostrożność, ale bez nieuzasadnionego uprzedzenia, pragniemy zachować również w odniesieniu do orędzi. Decyzja władz kościelnych jaka w przyszłości nastąpi będzie decyzją obowiązującą nas wszystkich której się podporządkujemy.

niedziela, 23 kwietnia 2017

List otwarty do biskupa Ratko Pericia

List do biskupa Ratko Pericia wysłała Darija Škunca Klanac, która badała fenomen Medziugorja już od samego początku i napisała o nim cztery książki. Jedną z ważniejszych była publikacja która powstała jako zapis rozmów utrwalonych na taśmach magnetofonowych podczas pierwszych dni objawień. Z tego materiału korzystali w swoich badaniach R. Laurentin, L. Rupčić, także J. Bubalo, S. Kralijević.

Po tym jak mostarsko-duvański biskup Ratko Perić powtórzył swoje stanowisko o Medziugorju i powiedział, że Matka Boża nie objawiała się tu i chodzi o manipulację widzących i księży, którzy pełnili tam służbę, list otwarty wysłała mu Darija Škunca Klanac, która badała fenomen Medziugorja już od samego początku. Przypomnijmy, że wg. bp Mostaru manipulacja ta trwa już od 35 lat gdzie liczba koncelebransów przekroczyła 42.000 w ciągu roku, a liczba wiernych rocznie dochodzi do dwóch i pół miliona. Ponadto liczba, nawróceń i uzdrowień fizycznych oraz duchowych już dawno przestała być policzalna.

Wasza Ekscelencjo Ojcze Biskupie,

Z uwagą przeczytałam Wasz najnowszy komunikat o Medziugorju. Czuję się zmuszona do napisania do Was listu otwartego, a przyczyna tego jest prosta - zjawisko objawień medziugorskich (ostatnie słowo piszę bez cudzysłowu), w szczególności z okresu pierwszych siedmiu dni badałam przez szereg lat. Przesłuchiwałam nagrania 18 rozmów od 27.06.1981 do 30.06.1981 r., kiedy ojciec Jozo Zovko i ojciec Viktor Kosir przesłuchiwali widzących. Wystrzegając się sensacyjności już od samych początków aż do teraz, do czego jako kobieta zwykle nie jestem skłonna, zawsze pozostawałam zdumiona i przekonana co do ich szczerych i prawdziwych wypowiedzi. Napisałam na ten temat cztery książki, będące wynikiem moich badań i świadectw, uparcie dążąc do tego, by obiektywnie i otwarcie zaapelować o koniecznie potrzebną analizę, bez której niczego nie można zrozumieć ani ocenić. (Proszę spojrzeć na moją stronę internetową www.comprendre-medjugorje.info

Jednak Wy, Ojcze Biskupie, wokół wspomnianych kwestii medziugorskich regularnie publicznie wygłaszacie teksty w taki sposób, jakby nie istniała jasna strona księżyca. Ojcze Biskupie, za późno na zabijanie Medziugorja z zamiarem zmącenia zdrowego sedna początków zdarzeń dotyczących objawień. Ono już tak urosło i wydało tyle dobrych owoców, że teraz wydaje się dziwne, tak jak gdyby dziecko nawet się nie urodziło, a już jest na oczach całego świata, rośnie i weszło w etap swego dojrzewania. Wy zaś, tak jakbyście chcieli, w chwili kiedy specjalny wysłannik papieski przybywa do Medziugorja, zadać mu śmiertelny cios. Wasz list opublikowany tuż przed przybyciem wysłannika papieskiego, działa natarczywie, niemal jakbyście czekali na niego z wiadomością: „Oto prawda o objawieniach medziugorskich; wszystko Wam powiedziałem i nie trzeba Wam niczego oglądać.” Nie zamierzam, Ojcze Biskupie, wchodzić z Wami w polemikę. Od początków swoich badań byłam za rozmową i selekcją, a nie za pustymi debatami. Nie robiłam tego nawet z największymi przeciwnikami Medziugorja, którzy współpracowali z Mostarskim Ordynariatem, ale ustalałam z nimi i realizowałam spotkania tutaj w Montrealu i we Francji. Specjalnie zaś, zm. ojcu Ivowi Sivriciu zaproponowałam swego czasu, abyśmy współpracowali w badaniach pierwszych dni objawień, a on kategorycznie odmówił. Szkoda, bo razem mogliśmy dojść do bardziej całościowych wyników. Ojciec Ivo wysunął tezę, że Medziugorje jest kopią Lourdes, gdyż podobno dzieci czytały jakąś książkę o Lourdes i od razu zaczęły te objawienia odgrywać. Kiedy zaś z bliska ujrzałam to podobieństwo do Lourdes, które i on zasadnie zauważył, a wówczas obrócił w dziecięcą zabawę, oddałam się zgłębianiu Lourdes i doszłam do tego, że naprawdę podobieństwo to jest zdumiewające. (Medjugorje, réponses aux objections, Daria Klanac, Éditions du Sarment, Paris, 2001, str. 109). To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w moim przekonaniu o prawdziwości Medziugorja.

Tymczasem, zgodnie z Waszym sposobem myślenia, mogłabym zadać sobie pytanie jaka jest Matka Boża, która objawiała się w Lourdes? Z Waszej jednostronnej analizy, wnioskuję, że nawet Lourdes nie byłoby prawdziwe:

pierwszego dnia Matka Boża nic nie mówi, tylko potakuje głową i modli się z Bernadetą Chwała Ojcu i wtedy nagle znika; drugiego dnia Bernadeta kropi Matkę Bożą wodą święconą, Matka Boża uśmiecha się i zostaje. W Medziugorju było to trzeciego dnia. Trzeciego dnia Bernadeta prosi postać, aby powiedziała jej swoje imię. Matka Boża uśmiechnęła się i nie odpowiedziała.

Dziewiątego dnia, Bernadeta obmywa twarz w błocie i żuje trawę. Wszyscy, którzy to obserwują myślą, że oszalała. A z tego czynu popłynęła woda i dalej płynie. Potem pojawiło się około pięćdziesięciu fałszywych widzących. Matka Boża zaś wybrała miejsce, które nie było najodpowiedniejsze, które przed objawieniami było uważane za nieczyste, gdyż tu przyprowadzano świnie. I tak dalej.

Francuska Konferencja Biskupów poprosiła swego czasu teologa i mariologa Renéa Laurentina o zbadanie Loudes. Zrobił to i wydał na ten temat około 30 książek. Stał się autorytetem w kościele i na świecie. Francuscy biskupi nie mieli żadnych zastrzeżeń do jego pracy. Z Ojcem Laurentinem współpracowałam przez szereg lat. (Intimno pismo mojim hodočasnicima /Intymny list do moich pielgrzymów/, str. 38. Darija Škunca Klanac, Sakramento 2016.) On dodawał mi odwagi w moich badaniach i napisał przedmowę do francuskiego wydania mojej książki Na izvorima Međugorja /U źródeł Medziugorja/ (Aux sources de Medjugorje, Sciences et culture, Montreal 1998. (3e éditions 2014. www.comprendre-medjugorje.info). Choć nie we wszystkim się zgadzaliśmy, nie przeszkadzało nam to w kontynuowaniu pracy. A o Lourdes powiedział, obserwując dzisiaj zachowania wobec Medziugorja, że w naszych czasach, przeszłoby z trudem. Jednak, z pewnością i Wy czcicie Matką Bożą z Loudes, tak jak papieże i wszyscy wierni.

Tu nie ma miejsca na inne pokazywanie tej pedagogiki Matki Bożej z najmłodszymi. Zresztą, ani osoby mądre i rozsądne tego rodzaju mowy nie rozumieją. Przypominam tylko ponownie: o tym, co pisałam w swoich książkach. Ze względu na Wasz list, pełen uszczypliwości i jednostronności, pragnę rzucić tylko nieco światła na ciemną stronę Waszych oświadczeń. Wyróżnię część rozmów, które ojciec Jozo Zovko i ojciec Viktor Kosir w pierwszych siedmiu dniach prowadzili z Jakovem. Widzący Jakov był niewzruszenie przekonany i nieskończenie uradowany, że widzi Matkę Bożą.

Ojciec Zovko: A jesteś uradowany, że widziałeś Matkę Bożą?

Jakov: Jak nie mam być uradowany!?

Ojciec Kosir: Dobrze, ale czy ty kiedykolwiek miałeś nadzieję, powiedzmy, rok temu, albo pół roku temu?

Jakov: Nie miałem.

Ojciec Kosir: Nie miałeś nadziei, że mogłaby Ci się objawić Matka Boża, czy nawet o tym nie myślałeś?

Jakov: Nawet o tym nie wiedziałem.

Ojciec Kosir: Że może się objawić?

Jakov: Tak.

Ojciec Kosir: A co jeśli ci wieczorem przeszkodzą, nie dadzą Ci iść, mama lub ktoś inny?

Jakov: Kto mi przeszkodzi, kiedy ja pójdę. (...)

Ojciec Kosir: A mama ci nie da?

Jakov: Nie może mnie zatrzymać. Ja pójdę.

Ojciec Kosir: Nie może?!

Ojciec Zovko: Jak byś jej powiedział?

Jakov: Powiedziałbym, mamo pójdę, nawet gdybyś mnie zabiła. Ty mnie zabij, pójdę znowu.

Ojciec Zovko: Wiem, ale kiedy Bóg mówi, abyś słuchał mamy. Co wtedy powiesz.

Jakov: Pójdę do Boga na wzgórze, do Matki Bożej na wzgórze i tyle.( 27. 6. 1981. Przed południem)

Ojciec Zovko: Ale kiedy jej nie widziałeś?

Jakov: Kogo?

Ojciec Zovko: Matki Bożej

Jakov: Widziałem Matkę Bożą! Jakby była przede mną, tak jak wy!

Ojcze Biskupie, macie te fragmenty na Waszej skopiowanej kasecie? Jeśli nie, mogę je Wam pożyczyć, abyśmy razem przesłuchali i obejrzeli. Skąd odwaga, Wasza Ekscelencjo, w tym dziesięcioletnim dziecku, że jest gotowe umrzeć za to co widzi? Ani trochę nie dał się zbić z tropu przed księżmi, który nieźle go maglowali, myśląc, że jest młody i łatwo można go wyprowadzić w pole. Podobne odpowiedzi dawali też inni widzący, mocno przekonani, że widzą Matkę Bożą.

Ivanka (30. 6. 1981.): Widzę Ją, tak jak Was, mówi ona do ojca Jozo, To nie jest kłamstwo.

Nie byłoby mi żal, że mnie zabiją, dlatego, że widziałam Matkę Bożą. Z chęcią poleciałabym do Niej (28. 6. 1981.).

Czy mi ktoś wierzy, czy nie, ja Ją widzę, wielebny, tak jak teraz z Wami tak stoję i opowiadam (28. 6. 1981.).

Mogłabym tak kontynuować cytując oryginalne fragmenty również pozostałych widzących, ale również to znajdziecie w moich książkach. A dopiero kiedy zaczęlibyśmy rozmowę o dobrych owocach, tu nie byłoby końca niezliczonym świadectwom. Liczne badania, przez szereg lat, światowych specjalistów (lekarzy, psychologów, psychiatrów, socjologów, antropologów, neurologów, fizyków, a i samych teologów), udowadniały obiektywność wydarzeń. Dlatego kończę: „Poznacie ich po ich owocach" (Mt 7, 15-20). W tym rozumieniu zakończę słowami wysłannika papieskiego, z pewnością nieobciążonego i obiektywnego obserwatora, który 15 lutego tego roku podzielił się swoimi poglądami na temat Medziugorja z włoską La Fede Quotidiana, kiedy powiedział między innym:

„Owoce wiary są według mnie pozytywne. Pod pojęciem owoce mam na myśli modlitwę różańcową, Adorację Eucharystyczną, post i pokutę, gdyż to wszystko pobudza rozwój wiary. W Medziugorju widzimy ludzi, który wracają do sakramentów, widzimy nawrócenia, zmiany stylu życia, uczestnictwo w liturgii eucharystycznej, spowiedzi, uzdrowienia i wszystko to dzieje się w Medziugorju. Nie możemy temu zaprzeczyć, ani pastoralnie tego zignorować.”