poniedziałek, 23 października 2017

Adoptuj Misyjnego Seminarzystę 2017

Wstrząsające orędzie Jezusa Chrystusa do kapłanów - ks. Piotr Glas

Ks. Piotr Glas cytuje fragmenty "Orędzi Jezusa Chrystusa do swego kapłana", jednego z najwybitniejszych dzieł ascetyczno - mistycznych o. Josepha Schrijversa (1876-1945), belgijskiego redemptorysty. Dzieło jest wstrząsającym wezwaniem Jezusa Chrystusa do swoich kapłanów, osób duchownych - o świętość życia, o nawrócenie, o zrozumienie, jak wielka walka toczy się o każdą kapłańską duszę z siłami ciemności. Ks. Piotr przypomina prawdę zawartą w tym dziele: "Jeden nawrócony, gorliwy kapłan może pomóc w zbawieniu tysiącom dusz; jeden upadły kapłan, pociągnie za sobą wiele powierzonych sobie dusz". Realizacja: ks. Sławomir Kostrzewa

Wielu ludzi doświadcza cierpienia, trudności i szukając pomocy, czynią to na ślepo, bez wiary we wszechmoc Boga, biegając "od stadionu do stadionu", "od charyzmatyka do pseudocharyzmatyka". Tymczasem potrzeba, jak ks. Dolindo, uwierzyć, że Bóg działa w życiu każdego z nas tu i teraz. Czeka długie lata, zanim, gdy zawiodą wszelkie nasze sposoby na poprawę losu, zawołamy: "Jezu, Ty się tym zajmij" - przypomina ks. Piotr Glas. Rejestracja: Andrzej Kogut


niedziela, 22 października 2017

o. Augustyn Pelanowski - Z Maryją w czas niepokoju i zamętu (część 2)

Adoracja Najświetszego Sakramentu - czwartek 26.10.2017

Zapraszamy wszystkich na naszą wspólnotową 
Adorację Najświętszego Sakramentu 
w najbliższy czwartek 26.10.2017 o godz. 20.00 
w Domu Misyjnym w Swarzewie. 




Następne spotkanie z cyklu spotkań przy Biblii odbędzie się w drugi czwartek miesiąca tj. 09.11.2017, godz. 20.00.

Całościowy program grupy Dobra Nowina zostanie opublikowany po konsultacji z ks. Zbigniewem. 

Jesus Christ you are my life

o. Augustyn Pelanowski - Z Maryją w czas niepokoju i zamętu (część 1)

niedziela, 8 października 2017

Spotkanie przy Biblii 12.10.2017

Zapraszamy na pierwsze po wakacyjne spotkanie modlitewne Grupy Dobra Nowina 

W najbliższy czwartek będziemy rozważać czytanie z Nowego Testamentu:


Ewangelia (Mt 22, 15-21)
Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie.

Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby mu powiedzieli: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?»

Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu wystawiacie Mnie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową!» Przynieśli Mu denara.

On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga».

Po spotkaniu zapraszamy na rozmowy przy kawie. Spotkanie poprowadzi Jarek. 

Do zobaczenia w najbliższy czwartek o godz. 20.00. 

Dom Misyjny Misjonarzy Krwi Chrystusa w Swarzewie.

Armia Maryi na czasy ostateczne - ks. Piotr Glas

Autentyczna i zdrowa relacja chrześcijanina z Maryją jako Matką, a zarazem poteżną Królową czyni go wielkim wojownikiem w tej wielkiej bitwie, której częścią jesteśmy w obecnych czasach, bitwie w której Ona nas potrzebuje do walki o zbawienie dusz. Ks. Piotr Glas wyjaśnia na podstawie dzieła św Ludwika Marii Grinion de Monfort w jaki sposób Maryja gromadzi swoich wybranych i przygotowuje ich do tej walki z siłami ciemności. Przypomina także, na podstawie tego dzieła, jak odróżnić prawdziwych i autentycznych czcicieli Boga od obłudy i fałszu, jaki dziś dotyka wielu z nas. Ks. Piotr przywołuje słowa Matki, która już nie milczy, jak w pierwotnym Kościele, ale krzyczy do swoich dzieci: "Powróćcie do mojego Syna, zmieńcie swoje życie. Czas się wypełnia, Moje Niepokalane Serce jest otwarte dla każdego". Czy usłyszymy naszą Matkę?

Jezu, Ty się tym zajmij - ks. Piotr Glas

Wielu ludzi doświadcza cierpienia, trudności i szukając pomocy, czynią to na ślepo, bez wiary we wszechmoc Boga, biegając "od stadionu do stadionu", "od charyzmatyka do pseudocharyzmatyka". Tymczasem potrzeba, jak ks. Dolindo, uwierzyć, że Bóg działa w życiu każdego z nas tu i teraz. Czeka długie lata, zanim, gdy zawiodą wszelkie nasze sposoby na poprawę losu, zawołamy: "Jezu, Ty się tym zajmij" - przypomina ks. Piotr Glas. Rejestracja: Andrzej Kogut


sobota, 7 października 2017

Różaniec do granic

Nawet obcojęzyczne media odnotowały dzisiejsze wielkie wydarzenie jakim był Różaniec do granic.



a BBC na swojej stronie internetowej napisała o "kontrowersyjnej" modlitwie na granicach Polski. Jak u nas jest kontrowwersyjnie to jak jest u nich?

Uwierzcie w koniec świata! Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa

Fragment wywiadu ze śp. o. Joachimem Badeni OP pt. "Uwierzcie w koniec świata! Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa".

Kim będzie współczesny antychryst? Jak go rozpoznać? Może ojciec wymienić jego cechy?

O tym też jest mowa w Piśmie świętym. Znowu powołam się na św. Pawła, który zapowiedział, że przyjdzie antychryst, który będzie zwichnięty tchnieniem ust Chrystusa – będzie zabity. Apostoł nie podaje jednak szczegółowego opisu. Nie wiadomo, czy współcześnie będzie to osoba, grupa, instytucja, państwo czy być może wydarzenie. Ale myślę, że to na pewno będzie jakaś koncentracja sił prawie boskich. Antychryst będzie robił wrażenie, że jest bogiem. Być może będzie skutecznie rządził światem, lepiej niż ktokolwiek przed nim – czyli będzie to taka pokusa doskonałych rządów antychrysta. Będzie czynił rzeczy nadzwyczajne. Może zapanuje na świecie spokój, ale będzie to spokój bez Boga. Święty Paweł pisze, że antychryst będzie robił wrażenie bóstwa i wielu ludzi na to nabierze.

Myślę, że antychryst będzie chciał spróbować być doskonałym, bo tego jeszcze nie robił. Zło widzimy jako obrzydliwości, budzące wstręt, ale to jest niekompletna wizja. Ponieważ zło może też być bardzo przyjemne. Jeśli żona jest stara i brzydka, to jakaś przypuśćmy tancerka może być fantastycznie dobra dla mężczyzny. Mąż może więc dla własnego dobra zmienić żonę. W jego oczach będzie to dobre, a to jest złe, to jest grzech. Czyli współcześnie, myślę, że możemy mieć do czynienia z dość mocnym kamuflażem zła. Antychryst pod pozorem pokoju światowego może namawiać ludzi, by wyrzekali się swojej religii: Chrześcijaństwo nie ma sensu jak widzicie, nic się nie dzieje dobrego, trochę dewotek się modli po kątach, ale wierzcie we mnie. Ja jestem antychrystem. Ja wam zaprowadzę pokój. Już pokój zaprowadzam…. Taka może być nowa pokusa antychrysta. Nagle na świecie powstanie „dobro” z rąk antychrysta.

Ma już Ojciec jakieś typy? Kto może być tym antychrystem, w jakiej dziedzinie? Może na przykład w polityce?

Szukałbym bliżej, w życiu codziennym – dobro rozwodu, z krzywdą dzieci. Myślę, że to jest pokusa antychrysta.

Tak, jak powiedziałem wcześniej antychryst nie musi ujawnić się jako osoba. Może kusić w zupełnie inny sposób, podpowiadając ludziom pozornie dobre rozwiązania, wygodne dla nich, ale działające ze szkodą dla innych.

Czyli takie typy w życiu codziennym.

Raczej tak. Przypominam sobie ze swojego życia, jak bardzo było kuszące bogactwo. Wtedy myślałem sobie, że jest cudownie, pracuję, zdobywam dużo pieniędzy. Dzisiaj wiem, że to bogactwo nie daje szczęścia, ale kiedyś mnie kusiło. W Księdze Królewskiej jest taki bardzo ładny opis, kiedy król Salomon prosi Boga, żeby miał zawsze tylko tyle pieniędzy, ile potrzebuje. Człowiek prosi Boga, żeby dał tylko to, co jest potrzebne. Na to Pan Bóg dał mu mądrość.

Ojciec Piotr Rostworowski powiedział mi kiedyś, że diabeł najpierw jest bardzo sympatyczny. I to zdaje się jest prawdą. Nie jest okropny, ale bardzo przyjemny. Kiedyś miałem takie widzenie, i mam dość dużo takich widzeń, niestety: nagle pojawiła się przede mną ładna dziewczyna, wydekoltowana, ale nie za bardzo. Sprawiała wrażenie trochę skromnej, żadnych wyzywających zachowań. Jednak tym dekoltem trochę wabiła, atrakcyjna była. Nagle uśmiecha się do mnie i chce ze mną porozmawiać. Zastanowiłem się: kim ty naprawdę jesteś?… I zobaczyłem: Czarny diabeł pod spodem! Nie dałem się nabrać. Odmówiłem egzorcyzmy. Wszystko się rozpadło. To był diabeł, czarna postać, choć w pierwszej chwili wydawało się, że jest to sympatyczna dziewczyna. Żadne golizny, porno, nic z tych rzeczy. Zupełnie. Myślał, że mnie na to nabierze. Ciekaw jestem co jeszcze będzie mnie kusiło…

Ale wracając do cech antychrysta, myślę, że cechą będzie przede wszystkim jego pozorna dobroć. Może być znowu typem Hitlera czy Stalina – dla szczęścia świata zgładzi miliony. Dla szczęścia świata wojna i tysiące ofiar?!… Hitler robił porządek moralny, rozkazał nawet wyrżnąć wszystkich homoseksualistów.

Ale my już nie popieramy tych, którzy lubią wyrzynać. Tendencje świata zdaje się, że są odwrotne. Staramy się wszystko tolerować.

No tak. Kuszenie dobrem myślę, że jest bardzo częste. Może częstsze niż pojawianie się diabła, który grozi. Częściej dzisiaj mamy do czynienia z pokusami typu: romans z ładną kobietą, kradzież w zamaskowanej formie czyli zło z którego niby wynika dobro. Myślę, że współczesny antychryst będzie bardzo sympatyczny. Będzie jednał ludzi swoją dobrocią i urokiem ludzkim, spotęgowanymi siłami diabelskimi. Będzie nad-uroczy, ale nie nad-przyrodzenie uroczy siłami boskimi, tylko uroczy siłami diabelskimi.

Kamuflaż zła może przybierać różne formy. Przypuśćmy, że jakiś ateista, będzie przekonywał do swoich racji: to nie jest złe, to jest bardzo ładne, sympatyczne, doskonale funkcjonuje… Wy mówicie, że to jest zło, a ta głupia cała wasza wiara, to omamienie i opium dla ludu – jak mawiali komuniści. To co ja wam proponuję, to dobrobyt: każdy może zostawić swoją żonę, zlikwidować dzieci, jeżeli ma ich za dużo. Wszystko co wam służy, jest dobre. Propozycja i przyjęcie takiego dobrobytu spowoduje, że zapanuje na świecie chaos, bo dobro będzie zwalczać „dobro”. Myślę, że taka będzie właśnie propozycja antychrysta, który będzie przekonywał nas, że zło nie musi brzydko wyglądać i nie musi być odrażające.

Czy antychryst będzie człowiekiem? Nie wiem. Tak, jak powiedziałem wcześniej, może to być grupa, instytucja, organizacja międzynarodowa. Na pewno będą różne próby. Dzisiaj taką próbą na małą skalę jest likwidacja krzyża. Ktoś powiedział ostatnio, że krzyż nie powinien wisieć w szkole, powinien być w sercu. To bardzo ładne powiedzenie.

Ojciec się z nim zgadza?

Wręcz przeciwnie. To jest bardzo chytre powiedzenie. Bądźcie pobożni, miejcie krzyż w swoich sercach. Oczywiście nikt nie będzie miał krzyża w sercu, człowiek wykonując codzienne obowiązki, zapomni o nim za pięć minut. Natomiast na ścianie krzyż wisi stale i ciągle przypomina. Staje się też przedmiotem adoracji. Dla mnie krzyż jest szczególnie urzekający w Wielkim Poście, a najbardziej w Wielkim Tygodniu. Ma wtedy kolosalną siłę. To jedna z tajemnic Boga. Jest takie określenie w hymnie łacińskim, z nieszporów okresu przeżywania Męki Pańskiej: „Błyszczy tajemnica krzyża”. Krzyż błyszczy jakby był piorunem… A to jest strzęp człowieka na dwóch patykach… Człowiek wierzący widzi potęgę krzyża, który proponuje światu nawrócenie – i taką rolę pełni właśnie krzyż na ścianie. Dlatego jest w każdym katolickim mieszkaniu. Moc krzyża to bardzo tajemnicza rzecz.

Gdy za komuny wybuchła ta cała awantura z krzyżami, jakiś chirurg powiedział, że nie będzie operował, jeżeli zdejmą ze ściany krzyże. Może przesadnie, ale krzyż to bardzo ważny, przemawiający symbol, który ma tajemniczą moc. Dlatego powinien być zawsze noszony przez biskupów. Tajemnica krzyża jest tak niesamowita, iż myślę, że możliwość nawet częściowegoudziału w cierpieniu i męce Chrystusa, jest największą łaska tu na ziemi. To oczywiście trudna łaska, ale powinna być dostępna kapłanom, szczególnie w okresie Wielkiego Postu. I każdemu innemu, bo kapłan nie jest w mistyce bardziej uprzywilejowany od świeckich. Wręcz przeciwnie, bardzo często wszystko jest kapłanowi znane, nudne, a dla świeckich te przeżycia, tajemnice są w kościele atrakcyjne i nowe.

Mówiliśmy na początku o fałszywych prorokach. A fałszywa religia? Jaka to religia?
Najpierw należy odróżnić religię nie uznającą chrześcijańskich prawd wiary od fałszywej, ponieważ religia niechrześcijańska na pewno nie oznacza, że jest fałszywa. Natomiast fałszywą religią jest kult zła, czyli satanizm. Słyszałem, że podobno sataniści wykradają ostatnio hostie w czasie katolickich mszy św., dlatego niektórzy księża są przeciwni dawaniu hostii na rękę, bo sataniści chowają je do kieszeni i profanują podczas czarnych mszy. Satanizm jest na pewno skrajnie fałszywą religią. Ale może też być kult pieniądza. To jest prawie religia, wprawdzie nie ma obrzędów, ale coś podobnego. Myślę, że jeżeli coś jest przedmiotem czci poza Bogiem, to jest fałszywą religia.

Więcej w książce: "Uwierzcie w koniec świata! Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa"

Autor: ser
Źródło: Wydawnictwo
14:56 7 października 2017

Polska młodzież - wielka miłość bliźniegi i różaniec

Trzech młodych ludzi idzie ulicą w mieście Nysa, w miejsce, gdzie na ławce śpi bezdomny mężczyzna. Niosą ze sobą duże torby, w których są koce i ciepłe ubrania. Następnie podają odzież i przykrywają bezdomnego w chłodną noc.


Kardynał A. Hlond w swoim nauczaniu wypowiadał prorocze słowa: "Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i różańcem. Trzeba ufać i modlić się. Jedyną broń, której Polska używając odniesie zwycięstwo - jest różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod jej płaszczem. Nastąpi wielki triumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę"

David Deutchman - poznaj niezwykłego czlowieka

środa, 4 października 2017

NIE WIERZYSZ W MOC RÓŻAŃCA? Zobacz to świadectwo, a przekonasz się jakie dzieją się cuda!

NIE WIERZYSZ W MOC RÓŻAŃCA? Zobacz to świadectwo, a przekonasz się jakie dzieją się cuda!: Patrick Latta prowadził wspaniale prosperujący biznes sprzedaży samochodów, ale jego życie duchowe i rodzinne było w ruinie. Pewnego dnia przeczytał wezwanie Matki Bożej z Medjugorie wzywające do nawrócenia.

Sprawa Chrystusa | Zwiastun PL

Zadanie: ustalić, czy istnieje wiarygodny materiał dowodowy rozstrzygający odwieczny spór o to, czy Jezus z Nazaretu rzeczywiście jest Synem Bożym. 

Reporter: Lee Strobel, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Yale, zdobywca wielu nagród jako redaktor działu prawnego Chicago Tribune, wychowany jako ateista. 

Biegli: kilkunastu uczonych z doktoratami z Cambridge, Princeton i innych czołowych uczelni, powszechnie uznawanych za autorytety w swoich dziedzinach badań naukowych. 
Lee Strobel, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Yale, przez trzynaście lat był wielokrotnie nagradzany w dowód uznania za swoje sukcesy jako dziennikarz Chicago Tribune. Był sceptycznie nastawiony do spraw duchowych – do roku 1981. Jego przemianę spowodowało osobiste śledztwo przeprowadzone w „sprawie Chrystusa”. Obecnie służy jako pastor w Willow Creek Community Church w Chicago. 
Werdykt autora jest jednoznaczny: Jezus rzeczywiście zmartwychwstał i jest Synem Bożym! 
Jaki będzie twój werdykt?

wtorek, 3 października 2017

Cezary Pazura miażdży czarny protest i ...

Cezary Pazura miażdży czarny protest i ...: Gościem programu Michała Rachonia „Minęła Dwudziesta” emitowanego na antenie TVP Info był Cezary Pazura. Słynny aktor komediowy, znany również z nawrócenia w stronę gorliwego katolicyzmu, wyraził swój zdecydowany brak poparcia dla mających dzisiaj miejsce proaborcyjnych czarnych marszy w ramach akcji „Czarny Wtorek”. ZOBACZ CO POWIEDZIAŁ!

Modlitwa o wschodzie słońca - Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński

Boży dar oczu

Dla wielu z nas to, że widzimy jest oczywistą normą. Nie zastanawiamy się nad darem wzroku. Myślimy, że to oczywiste że widzimy. Patrząc widzimy kształty i kolory. Zastanówmy się czy kiedykolwiek podziękowaliśmy Bogu za nasz wzrok, za nasze ręce i nogi. Za nasze uszy i inne zdrowe części ciała. Nic nie musi być oczywiste ale wszystko co mamy jest darem i łaską.

W poniższym filmie główny bohater otrzymuje na swoje kolejne urodziny specjalne okulary przez które po raz pierwszy w życiu będzie mógł dostrzeć barwy. Dotychczas solenizant widział wszystko w odcieniach czerni i bieli. Ten dzień zapamięta na długo. Pierwszy raz ujżał kolorowy świat. 

Zastanów się i oddaj chwałę Panu!


Proroctwo, które można wypełnić

Film „Proroctwo” to nie jest zwyczajny projekt filmowy. Natchnienie do podjęcia tematu tego filmu zostało rozeznane przez dwoje ludzi, w czerwcu 2015 roku. Potwierdzone zostało przez ich spowiednika oraz przemodlone podczas serii Adoracji Najświętszego Sakramentu, zorganizowanych w tej intencji. Znaków było wiele, chociażby w postaci błyskawicznego zgromadzenia środków na pierwszy dzień zdjęciowy, który odbył się już miesiąc po odczytaniu wezwania serca. 29 września w Kinie Luna odbył się pokaz przedpremierowy. Premiera internetowa filmu będzie miała miejsce 5 października. 


poniedziałek, 2 października 2017

Dlaczego kobiety są niezadowolone z małżeństwa? (dr Jacek Pulikowski)

Już dzisiaj zapraszamy na rekolekcje małżeńskie z dr Jackiem Pulikowskim w Swarzewie, które odbędą się na początku grudnia. Informacje znajdziecie na stronie domu misyjnego:
www.dommisyjnyswarzewo.blogspot.com

FILM, KTÓRY PO LUDZKU NIE MIAŁ SZANS NA POWSTANIE...



Film „Proroctwo” to nie jest zwyczajny projekt filmowy. Z kilku względów: po pierwsze autorami nie są tzw. filmowcy, albo chociażby ludzie związani z branżą filmową, po drugie nie jest produkowany dla korzyści finansowych twórców lecz z założenia pro publico bono, po trzecie jego historia powstania zawiera co najmniej kilka interwencji z Nieba, które potwierdzały zasadność tworzenia go.

Natchnienie do podjęcia tematu tego filmu zostało rozeznane przez dwoje ludzi, w czerwcu 2015 roku. Potwierdzone zostało przez ich spowiednika oraz przemodlone podczas serii Adoracji Najświętszego Sakramentu, zorganizowanych w tej intencji. Znaków było wiele, chociażby w postaci błyskawicznego zgromadzenia środków na pierwszy dzień zdjęciowy, który odbył się już miesiąc po odczytaniu wezwania serca.

I tak oto osoby, które nie miały wcześniej nic wspólnego z filmem, rozpoczęły swojego rodzaju śledztwo w sprawie proroctw na temat jakiegoś szczególnego zadania jakie miałby otrzymać naród Polski do wykonania od Boga. Proroctw na ten temat okazało się być wiele, jak chociażby Teresy Neumann – niemieckiej mistyczki, czy kardynała Augusta Hlonda – Prymasa Polski albo św. siostry Faustyny – na którym to proroctwie oparte zostało całe dociekanie. W tym miejscu warto przywołać to proroctwo z „Dzienniczka”, które wypowiada sam Pan Jezus do prostej zakonnicy:



JEZUS: „POLSKĘ SZCZEGÓLNIE UMIŁOWAŁEM, JEŚLI POSŁUSZNA BĘDZIE WOLI MOJEJ, WYWYŻSZĘ JĄ W POTĘDZE I ŚWIĘTOŚCI, Z NIEJ WYPROWADZĘ ISKRĘ, KTÓRA PRZYGOTUJE ŚWIAT NA POWTÓRNE PRZYJŚCIE MOJE”
św. Faustina Kowalska
Dzienniczek

Już za trzy dni oficjalna premiera w internecie. Więcej materiałów i strona źródłowa:


Wywiad z egzorcystą

W najnowszym numerze miesięcznika "Egzorcysta" wstrząsający wywiad z byłym egzorcystą w Licheniu, księdzem Edmundem Szaniewskim MIC, który mówi wprost: "Z doświadczenia wiem, kim jest diabeł". Przeczytaj fragment!

Orędzie Matki Bożej z 2.10.2017 Medjugorje

Drogie dzieci,Zwracam się do was jako matka, prostymi słowami, lecz pełnymi miłości i troski o swoje dzieci, które zostały mi powierzone przez mojego Syna. Natomiast mój Syn, który jest z wiecznej teraźniejszości, On przemawia do was słowami życia i zasiewa miłość w otwartych sercach. Dlatego proszę was, apostołowie mojej miłości, miejcie otwarte serca zawsze gotowe do miłosierdzia i przebaczenie. Przez mojego Syna zawsze przebaczycie bliźnim, gdyż będzie w was pokój. Moje dzieci, troszczcie się o swoją duszę, gdyż to jest jedyne co do was należy. Zapominacie o ważności rodziny. Rodzina nie powinna być miejscem bólu i cierpienia, lecz miejscem zrozumienia i czułości. Rodziny, które próbują żyć według mojego Syna, żyją we wzajemnej miłości. Kiedy mój Syn był jeszcze mały, mówił mi, że wszyscy ludzie są braćmi. Zatem zapamiętajcie, apostołowie mojej miłości, że wszyscy ludzie, których spotykacie, rodzina, są braćmi w moim Synu. Moje dzieci, nie traćcie czasu na rozmyślanie o przyszłości i nie zamartwiajcie się. Troszczcie się jedynie o to jak dobrze przeżyć każdą chwilę według woli mojego Syna, a będziecie mieć pokój. Moje dzieci, nigdy nie zapominajcie o modlitwie za swoich pasterzy. Módlcie się, aby oni mogli wszystkich ludzi zaakceptować jako swoje dzieci i by w moim Synu stali się dla nich ojcami duchowymi. Dziękuję wam.


„Synod zalecił «pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych», których rolą „nie jest (…) „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej”. Wartość objawień prywatnych różni się zasadniczo od jedynego Objawienia publicznego: to ostatnie wymaga naszej wiary; w nim bowiem ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła przemawia do nas sam Bóg. Kryterium prawdziwości objawienia prywatnego jest jego ukierunkowanie ku samemu Chrystusowi. Jeśli oddala nas ono od Niego, z pewnością nie pochodzi od Ducha Świętego, który jest naszym przewodnikiem po Ewangelii, a nie poza nią. Objawienie prywatne wspomaga wiarę i jest wiarygodne właśnie przez to, że odsyła do jedynego Objawienia publicznego. Stąd kościelna aprobata objawienia prywatnego zasadniczo mówi, że dane przesłanie nie zawiera treści sprzecznych z wiarą i dobrymi obyczajami; wolno je ogłosić, a wierni mogą przyjąć je w roztropny sposób. Objawienie prywatne może wnieść nowe aspekty, przyczynić się do powstania nowych form pobożności lub do pogłębienia już istniejących. Może mieć ono pewien charakter prorocki (por. 1 Tes 5, 19-21) i skutecznie pomagać w lepszym rozumieniu i przeżywaniu Ewangelii w obecnej epoce; dlatego nie należy go lekceważyć. Jest to pomoc, którą otrzymujemy, ale nie mamy obowiązku z niej korzystać. W każdym razie musi ono być pokarmem dla wiary, nadziei i miłości, które są dla każdego niezmienną drogą zbawienia”. 

Benedykt XVI, papież


Nie jest naszą intencją autorytatywne orzekanie o prawdziwości i autentyczności objawień w Medjugorie. To bowiem należy do kompetencji władz kościelnych. Tę samą ostrożność, ale bez nieuzasadnionego uprzedzenia, pragniemy zachować również w odniesieniu do orędzi. Decyzja władz kościelnych jaka w przyszłości nastąpi będzie decyzją obowiązującą nas wszystkich której się podporządkujemy.


niedziela, 1 października 2017

Maryjo, Ty się tym zajmij


Gościem Tematu Dnia była Joanna Bątkiewicz - Brożek, dziennikarka i autorka książki "Różaniec zawierzenia z księdzem Dolindo", która w rozmowie z Mateuszem Godkiem wyjaśniała, na czym polega fenomen tego niezwykłego kapłana. - Z księdzem Dolindo modli się inaczej. Ks. Dolindo to jest taka postać, która wprowadza człowieka w medytację. Wypływa się z nim na głębię. Był mistykiem - mówiła dziennikarka. - Cokolwiek napisał, nawet modlitwy, czy słynny akt zawierzenia "Jezu, Ty się Tym zajmij", były napisane pod wpływem wewnętrznego światła Ducha Świętego. Wszystko, co towarzyszy modlitwie z ks. Dolindo ma taką głębię. Ks. Dolindo uczy w modlitwie prostoty, pokory i bezgranicznego zawierzenia - dodawała. Jak podkreślała, "w wielu miejscach mówi, módl się jak dziecko do swojego Taty, czy Mamy w niebie i wtedy zupełnie zmienia się perspektywa". - Modlitwa z księdzem Dolindo to modlitwa serca - stwierdziła. Pytana o to, czy o. Dolindo zostawił receptę na to, w jaki sposób najlepiej modlić się na różańcu, mówiła: - Ks. Dolindo doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że dla wielu ta modlitwa jest nużąca. Był kapłanem, który był wielkim propagatorem różańca, właściwie nie ma fotografii, na której nie miałby różańca w ręku - opowiadała. - Mówił tak, jeżeli masz modlić się na różańcu, to wyobraź sobie, że oglądasz taśmę filmową, na której wyświetlają się sceny z życia Jezusa i ten film wprowadza cię w kontemplację życia Jezusa - dodawała. - Różaniec to jest taki oddech dla człowieka - zaznaczyła.

wtorek, 15 sierpnia 2017

Mistyczne Miasto Boże (Żywot Najświętszej Maryi Panny) - s. Maria z Agredy

Z okazji wielkiego święta Niepokalanej i Najświętszej Maryi Panny (które już za kilka godzin) z wielkim przejęciem prezentuję pierwszy raz w internecie (wcześniej pojawił się tylko automatyczny lektor) książkę mistyczki Marii z Agredy z jej legendarnym Objawieniem żywota Najświętszej Maryi Panny pt. “Mistyczne Miasto Boże”. Zapowiadam ponad 50 części (tyle jest rozdziałów) o ile Bóg pozwoli.
Mam nadzieję, że ta książka przyczyni się do pogłębienia wiary w waszych sercach i ufne przylgnięcie do Jej Niepokalanego Serca. Maryio obdarzaj nas przez swoje pośrednictwo łaskami twojego Syna, a Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Jeśli czytaliście to słuchajcie i medytujcie. Dzielcie się owocami z innymi, błogosławcie sobie wzajemnie, kochajcie się i radujcie, bo Bóg jest z nami.
Z wielką pokorą proszę o westchnięcie w intencji kanału i o siły dla mnie, ale przede wszystkim za wielką i nieustającą modlitwę za Waszych ukochanych bliskich, przyjaciół, znajomych i dobroczyńców, którzy odeszli z tego świata i odpłacają się Bożej sprawiedliwości w czyśćcu. Kochajcie Ich i po śmierci. Oni upominają się przez ten kanał o Waszą pamięć i miłość.
Niech Wam Błogosławi Bóg Wszechmogący w Trójcy Jedyny.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Jestem pod ogromnym wrażeniem

W niedzielnym programie TVP1 "Między ziemią a niebem" brał udział biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser. "Jestem pod ogromnym wrażeniem" - przyznał ordynariusz warszawsko-praski.

Abp Henryk Hoser na zlecenie papieża Franciszka przeprowadził wizytację w Medjugorie aby zbadać sprawę objawień z punktu widzenia duszpasterskiego. Jego raport został wysłany już do Rzymu, udzielił także wstępnej wypowiedzi na temat rezultatów już wcześniej, jednak dopiero teraz zdradził szczegóły misji i swojego doświadczenia.

Na pytanie zadane w studiu odpowiedział, że bardzo pozytywnie przeżył wizytę w Medjugorie. Dodał jednak: "badałem łatwiejszą stronę fenomenu Medjugorie. Mianowicie nie badałem autentyczności objawień, tylko badałem duszpasterstwo, które tam jest rozwijane". Abp Hoser przyznał także: "jestem pod ogromnym wrażeniem ogromnego dynamizmu, ogromnego zasięgu tego duszpasterstwa i jego efektów również". Dla papieskiego wizytatora bardzo ważny był fakt oparcia się na modlitwie i spowiedzi w tym miejscu. "I to bardzo intensywnej modlitwie. Spowiedź i nawrócenie, to jest specjalność Medjugorie" - podkreślił.

Biskup warszawsko-praski wypowiedział się jednak także w sprawach niezwiązanych z duszpasterstwem, ale z objawieniami: "jestem także pod wrażeniem ogromnej dokumentacji, która towarzyszy poznaniu tej rzeczywistości, którą akurat widziałem w czasie pobytu i w czasie moich rozmów - zarówno wśród franciszkanów, jak i czterema tzw. widzącymi. Muszę powiedzieć, że to wszystko jest spójne, a jednocześnie rzeczywiście imponujące niezwykłym rozmachem, nie tylko miejscowym ale i światowym".

Dopytywany o uznanie prawdziwości objawień przyznała: "To się może wydarzyć raczej w krótszym terminie, dlatego, że proces rozeznawania już jest bardzo długi, bardzo kompletny". Podkreślone zostało jednak, że waga Medjugorie będzie niezależna od prawdziwości objawień. Abp Hoser przywołał tu przykład Civitavecchia i L'ile -Bouchard, w których były objawienia prywatne, nie uznane przez Kościół, ale w których rozrasta się kult maryjny. "Zatem myślę, że jest wszystko na dobrej drodze. Tym bardziej, że Medjugorie ma zasięg światowy w tej chwili" - podsumował abp Henryk Hoser.

Na całkowite rozeznanie sprawy przez Watykan przyjdzie więc nam jeszcze trochę poczekać, ale ta relacja wskazuje ciekawy kierunek możliwości rozwoju sprawy Medjugorie.

Autor: MM
Źródło: TVP
15:40 13 sierpnia 2017

Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem Mszę.


Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem Mszę.


Ksiądz, przytłoczony trudnymi sprawami swoich wiernych, poszedł odprawiać Eucharystię. Nie mógł się skupić, mylił się, odczytując modlitwę z mszału, aż w końcu wydarzyło się coś niespodziewanego...

Każdy ksiądz na świecie doskonale to zna: nie ma ani jednego dnia, żeby ktoś mnie nie szukał i nie chciał ze mną porozmawiać. Słyszę wtedy pytania, jak należy postąpić w różnych sytuacjach: „Ojcze, już nie mogę znieść mojego męża. Jego wyzwiska, przemoc w domu sprawiają, że chcę go zostawić. Uważa ojciec, że to będzie dobre rozwiązanie? Czuję, że wszystko poszło nie tak w moim życiu. Cały mój wysiłek okazał się daremny, jestem zmęczona. Co mam zrobić…?”; „Moja teściowa jest przeciwko mnie, chcę się od niej odciąć i przestać się do niej odzywać. Co ojciec o tym myśli?”; „Dziadek zostawił nam wszystkim spadek, ale niektórzy na niego nie zasługują…”.

Wiele takich historii i pytań słyszę każdego dnia. Zawsze staram się ich słuchać sercem, pocieszyć tych, którzy do mnie przychodzą, słowami nadziei, zachęcić ich do czynienia dobra. Namawiam też, żeby prosili Boga o siły, by iść naprzód i przypominam, że o wiele bardziej warto cierpieć niesprawiedliwość niż ją wyrządzać.

Ale to, co mogę zrobić przede wszystkim, to modlić się za nich. Zwłaszcza w Eucharystii, kiedy trzymam w dłoniach swego Pana, mówię Mu: „Polecam Ci tę osobę i tamtą, pomóż im, aby podjęły jak najlepsze decyzje, ku chwale Twojej i z korzyścią dla ich rodzin…”.


Co Jezus zrobiłby na moim miejscu?

Jednak pewnego dnia, w trakcie tylko jednego popołudnia, spłynęła na mnie niezliczona ilość problemów i czułem, że moje rady są bardzo kiepskie. Do wieczornej mszy uzbierało się morze strapień i wciąż myślałem, co mógłbym zrobić, żeby właściwie ukierunkować osoby, które szukały u mnie konkretnego wsparcia. Tuż po konsekracji zająknąłem się kilka razy. Wtedy powiedziałem do siebie w myślach: „Źle to mówisz”.

I w tym momencie usłyszałem wewnętrznie mojego słodkiego Jezusa: „To prawda, źle to mówisz. Nie będziesz mógł im pomóc. Powiedz im, by zapytali Mnie, co Ja zrobiłbym na ich miejscu? W ten sposób wskażesz im drogę”.

Myliłem się. Nie tylko jąkając się przy odczytywaniu treści modlitwy z mszału, ale także w sposobie niesienia pomocy. Jezus miał rację. Któż, jak nie On, powie nam najlepiej, co mamy robić? Więc postanowiłem następnym razem nie martwić się tak mocno i tym, którzy przyjdą po poradę, dodać otuchy, żeby zbliżyli się do Boga i to Jego prosili o rady.

Poproś o radę… Boga

Tego samego wieczoru, zanim opuściłem kaplicę, przedstawił mi się pewien mężczyzna. Chciał ze mną porozmawiać. Opowiedział, że jego tata przez całe życie był dla niego bardzo okrutny. Właściwie dorastał wśród obelg i bicia, ojciec nigdy też nie wspierał jego i jego braci, by się kształcili. Mamę traktował równie źle, krzykiem wydając jej rozkazy. Więc kiedy tylko ten mężczyzna mógł, odsunął się od ojca i nie widział go od ponad 30 lat. Jednak tydzień temu jedna z ciotek opowiedziała mu, że jego ojciec jest dializowany, że jest bardzo słaby i że nikt z rodziny nie chce mu pomóc.

W końcu mężczyzna zapytał mnie: „Ojcze, dzięki Bogu, mam rodzinę, jestem bardzo szczęśliwy, wiem, że moja żona i dzieci z ochotą przyjęłyby mojego tatę. Ale uważam, że to nie jest sprawiedliwe, żebym po tym wszystkim, co on nam zrobił, miał mu teraz pomagać. Wszyscy przez niego bardzo cierpieliśmy – ja, moja mama, moi bracia. Nie jestem zobowiązany mu pomóc, prawda?”.


Objąłem tego mężczyznę i powiedziałem: „Ubolewam nad tym, co przeszedłeś, i rozumiem, że nie da się tego tak po prostu zrobić. Ale mam pewną propozycję. Otworzę kaplicę Najświętszego Sakramentu, a ty zapytaj naszego Pana, co On zrobiłby na twoim miejscu?”.
Kiedy minęło pół godziny, wrócił i we łzach powiedział mi: „Ojcze, przyjmę mojego ojca, dzięki niemu otrzymałem życie, przyjmę go w mym domu i pomogę mu we wszystkim, w czym tylko będę mógł…”.

Tamtego wieczoru poszedłem spać bardzo szczęśliwy i czułem, że odpocząłem w czasie snu jak nigdy. Bóg kolejny raz pokazał mi, że to On rozwiązuje nasze problemy, że ja jedynie muszę Mu je przedstawić. Przypomniał mi także, jak łatwe byłoby nasze życie, gdybyśmy tylko Go do niego zaprosili.

Wiele rzeczy wychodzi nam źle, bo nie pomyślimy, by zapytać o nie Jezusa: Co On zrobiłby na naszym miejscu? Bardzo chciałbym powiedzieć każdemu, kto przechodzi przez jakieś trudności albo musi podjąć ważne decyzje: „Nie bój się, nie zamęczaj siebie ze zgryzoty. Bóg cię kocha, jest z tobą i pomoże ci, tylko uklęknij przed Nim i zapytaj Go: „Dobry Jezu, co Ty zrobiłbyś na moim miejscu?”.


8 września 2017 - ponowienie aktu poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi w każdej diecezji, parafii i rodzinie

W dzisiejszej Ewangelii Jezus zwraca uwagę na jedną z istotnych cech zbawczej miłości, mianowicie na jej związek z Bożymi przykazaniami. „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. (…) Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje” (J, 14,15.21). Miłość uwidacznia się przez zachowywanie przykazań i gwarantuje prawdziwe zjednoczenie z Bogiem w Zmartwychwstałym Chrystusie.

Narastający obecnie deficyt miłości, z równoczesnym lekceważeniem przykazań, sprawia, że żyjemy w świecie naznaczonym głębokimi podziałami i wrogością. Warto o tym przypomnieć w roku, w którym obchodzimy jubileusz setnej rocznicy objawień Matki Bożej, które miały miejsce w Fatimie od 13 maja do 13 października 1917 roku. Objawienia te należą do najbardziej znaczących w życiu Kościoła i nie tracą dziś nic ze swojej aktualności. Świadczy o tym niezwykłe zainteresowanie Fatimą ludu Bożego wraz ze swymi pasterzami, inspirowanymi nauczaniem papieży, zwłaszcza św. Jana Pawła II. Papież Polak włączył w poczet błogosławionych dwoje dzieci fatimskich: Hiacyntę i Franciszka, zaś czcigodną Sługę Bożą, siostrę Łucję, przyjmował na audiencjach i korespondował z nią aż do jej śmierci. Troje dzieci z Fatimy, mimo ich bardzo młodego wieku, pozostawiło nam świetlany przykład miłości Boga, modlitwy i cierpienia, ofiarowanych w potrzebach Kościoła i świata, zwłaszcza w intencji nawrócenia grzeszników, zachowywania przykazań Dekalogu oraz wybawienia nas od wojny. W świetle tych objawień Kościół rozeznaje znaki czasu.

1. Wobec znaków czasu

Celem objawień Maryjnych, w szczególności tych w Fatimie, jest ukazanie i wyjaśnienie znaków czasu w dobie kryzysu wiary. W odczytywaniu owych znaków ważną rolę pełni Maryja, Matka Zbawiciela, kiedy wzywa wciąż na nowo do realizowania woli Bożej, jako jedynej gwarancji zachowania ładu i pokoju na świecie. Przykład dzieci fatimskich, pełnych szlachetnej prostoty i zawierzenia Bogu, jest żywym przypomnieniem o absolutnym prymacie Boga w życiu i pełnieniu Jego woli od najmłodszych lat aż do spotkania z Nim w chwale nieba. Gdy zawodzi mądrość „wielkich” tego świata, Najlepszy Ojciec w niebie po raz kolejny w dziejach ludzkości posługuje się głosem „maluczkich”, by przypomnieć o najważniejszych sprawach człowieka i świata.

2. Odpowiedź papieży na orędzie fatimskie

W dzieło odczytywania przesłania orędzia z Fatimy włączali się wszyscy kolejni papieże, dostrzegając w nim wyraz Bożego miłosierdzia dla ratowania świata. Wolno nam jednak powiedzieć, że szczególne zasługi na tym polu pozostawił św. Jan Paweł II.

Papieżowi ocalonemu z zamachu za przyczyną Pani Fatimskiej w dniu 13 maja 1981 roku, niezwykle bliska była sprawa Rosji i rozpadających się struktur komunizmu. Toteż 25 marca 1984 roku dokonał on Aktu poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi, obejmując nim szczególnie „tych ludzi i te narody, które tego najbardziej potrzebują”. Według wewnętrznego natchnienia siostry Łucji, dopiero poprzez ten Akt zostało spełnione życzenie Matki Bożej, ponieważ dokonano zawierzenia publicznie i w jedności z wszystkimi biskupami świata. Nasz wielki rodak w sobotę 13 maja, w Jubileuszowym Roku 2000 włączył do grona błogosławionych Franciszka i Hiacynty a czerwcu tego samego roku ujawnił trzecią część tajemnicy fatimskiej.

Benedykt XVI, najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II, podczas pielgrzymki do Fatimy 13 maja 2010 roku stwierdził, że „łudziłby się ten, kto by sądził, że misja Fatimy została zakończona”. Dlatego akcentował z całą mocą, że orędzie z Fatimy powinno być podjęte przez każdego wyznawcę Chrystusa.

Papież Franciszek podczas uroczystości jubileuszowych, upamiętniających setną rocznicę objawień fatimskich, 13 maja 2017 r. kanonizował Franciszka i Hiacyntę.

3. Aktualność przesłania fatimskiego

Według przekazu Sługi Bożej, siostry Łucji, Pani Fatimska wskazuje na dwie drogi ocalenia świata. Pierwszą z nich jest powrót do Ewangelii oraz osobiste wejście na drogę nawrócenia i pokuty. Jest to droga, którą zaplanował Bóg zachęcając przez swego Jednorodzonego Syna do modlitwy ekspiacyjnej w intencji nawrócenia grzeszników. W czasach, kiedy Bóg jest znieważany, prawa Boże deptane a świat pogrąża się w ciemności zła, konieczne jest zadośćuczynienie Bogu w Chrystusie, zgodnie ze słowami Matki Bożej wypowiedzianymi do dzieci z Fatimy: „Ofiarujcie się za grzeszników i powtarzajcie wielokrotnie – zwłaszcza gdy będziecie podejmowali jakąś ofiarę – «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, w intencji nawrócenia grzeszników oraz jako zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi»” (Objawienie z 13 lipca 1917 roku).

Jeżeli jednak zabraknie osobistego i wspólnotowego zadośćuczynienia – ostrzegała Maryja – Bóg poprowadzi ludzkość inną drogą ratowania świata, poprzez bolesne oczyszczenie: cierpienia, prześladowania, wojny i śmierć. Wtedy liczni chrześcijanie dołączą do ukazanej w „trzeciej tajemnicy” fatimskiej wielkiej rzeszy kapłanów, osób zakonnych i świeckich wyznawców Chrystusa, podążających pokornie za papieżem. Jak wiemy ze wspomnianej wizji, wszyscy oni przemienili się w orszak męczenników, za którymi postępowali aniołowie, zbierający do kryształowego naczynia krew męczenników, zjednoczonych w swej śmierci z odkupieńczą śmiercią Chrystusa, a wszystko działo się pod wielkim krzyżem na wzgórzu za miastem, będącym symbolem Golgoty.

4. Podejmijmy przesłanie z Fatimy!

Orędzie fatimskie kierowane jest nieprzerwanie do całego Kościoła. W naszej Ojczyźnie żywo pielęgnowany jest kult Pani Fatimskiej, której figura peregrynowała w wybranych parafiach każdej diecezji od 14 października 1995 roku do 11 października 1996 roku. Oby Pan Bóg dał naszej ojczyźnie łaskę odwagi do wielkiej duchowej odnowy, celem zachęty i oparcia moralnego także dla innych narodów. Zależy to jednak od tego, czy nam wszystkim nie zabraknie żywej wiary i wytrwałości. Kto pragnie przyjąć orędzie fatimskie, niech nie lęka się wstąpienia na drogę ewangelicznej odnowy życia, pokuty i modlitwy wynagradzającej za nawrócenie błądzących.

Przyjęcie orędzia z Fatimy wyraża się ponadto we włączeniu się w odprawianie pierwszych sobót miesiąca. Każdy, kto przez pięć kolejnych pierwszych sobót będzie w stanie łaski uświęcającej, przyjmie Komunię św. i odmówi część różańca św., rozważając w zjednoczeniu z Matką Bożą tajemnice różańcowe, z intencją wynagradzającą za grzechy świata, stanie się nie widzem, ale czynnym uczestnikiem tego orędzia. Będzie wówczas gotowy przyjąć Serce Maryi za wzór dla swojego życia duchowego w przymierzu dwóch serc: Jezusa i Jego Niepokalanej Matki.

Dnia 8 września 1946 roku na Jasnej Górze biskupi polscy, pod przewodnictwem kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski, dokonali Aktu poświęcenia naszej ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi. Wzorując się na tamtym epokowym wydarzeniu Episkopat Polski w jubileuszowym roku setnej rocznicy objawień, 6 czerwca br., podczas zebrania plenarnego odnowi Akt poświęcenia. Będzie to miało miejsce w pallotyńskim sanktuarium na Krzeptówkach, zwanym potocznie „Polską Fatimą”.Następnie zostanie on ponowiony w każdej diecezji, parafii i rodzinie w święto narodzenia Matki Bożej, 8 września 2017 roku.

Umiłowani Bracia i Siostry!

Błagając o zbawienne owoce jubileuszu setnej rocznicy objawień fatimskich, módlmy się słowami sługi Bożego Piusa XII z 31 października 1942 roku: „Matko nas wszystkich i Królowo świata, poświęcamy siebie na zawsze Twemu Niepokalanemu Sercu, by Twoja miłość i opieka mogły przyśpieszyć tryumf Królestwa Bożego, a wszystkie narody, żyjąc w pokoju ze sobą i z Bogiem, mogły nazywać Cię Błogosławioną i śpiewać wraz z Tobą od krańca do krańca ziemi Magnificat uwielbienia, miłości i wdzięczności wobec Serca Jezusowego, jedynego źródła Prawdy, Życia i Pokoju”.

Powierzając wszystkich wstawiennictwu Pani Fatimskiej, z serca Wam błogosławimy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce
obecni na 375. Zebraniu Plenarnym KEP
w Warszawie, w dniu 14 marca 2017 r.

List należy odczytać w niedzielę, 21 maja 2017 r.

Za zgodność:

+ Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny KEP

niedziela, 6 sierpnia 2017

"Cuda w historii Polski" - trailer (zapowiedź)

Zbiór niesamowitych, ale wyłącznie prawdziwych opowieści, które pokrzepią nasze współczesne, polskie serce, tak samo jak niegdyś “Trylogia” pokrzepiała dusze naszych pradziadków. DLACZEGO? Bo wszystkie mówią o tym, że mamy w Niebie Wszechmocnego i niezawodnego Sojusznika, którego interwencje nieustannie zadziwiają historyków...


TRAILER PROROCTWO



Da te samo dotaknem

Dla Ks. Zbigniewa w podziękowaniu za opiekę duchową podczas Naszego Pielgrzymowania.


środa, 2 sierpnia 2017

Orędzie dane Mirjanie 2 sierpnia 2017 roku



Orędzie dane Mirjanie 2 sierpnia 2017 roku

„Drogie dzieci, z woli Ojca Niebieskiego, jako matka tego, który was kocha, jestem tu z wami, żeby wam pomóc, byście Go poznali, naśladowali. Mój Syn zostawił wam ślady swoich stóp, aby byłoby wam łatwiej Go naśladować. Nie lękajcie się. Nie bądźcie niepewni, ja jestem w wami. Nie pozwólcie się zniechęcić, ponieważ potrzeba wiele modlitw i ofiar za tych, którzy się nie modlą, nie kochają i nie znają mojego Syna. Pomóżcie dostrzegając w nich swoich braci. Apostołowie mojej miłości, wsłuchujcie się w mój głos w sobie, poczujcie moją matczyną miłość i dlatego módlcie się, módlcie się działając, módlcie się darując, módlcie się [z] miłością, módlcie się [poprzez] pracę i w myślach w imię mojego Syna. Im więcej miłości będziecie dawać, tym więcej jej otrzymacie. Miłość, która powstała z miłości oświetla świat. Odkupienie jest miłością, a miłość nie ma końca. Kiedy mój Syn ponownie przyjdzie na ziemię, będzie szukał miłości w waszych sercach. Moje dzieci, uczynił dla was wiele dzieł miłości. Ja was uczę byście je widzieli, zrozumieli i dziękowali mu kochając Go i cały czas na nowo przebaczając bliźnim, ponieważ kochać mojego Syna to znaczy przebaczać. Nie kocha się mojego Syna jeśli nie można przebaczyć bliźniemu, jeśli nie można spróbować zrozumieć bliźniego, jeśli się osądza. Moje dzieci, po co wam modlitwa jeśli nie kochacie i nie przebaczacie? Dziękuję wam.”




O.Augustyn Pelanowski ~ Droga do domu

wtorek, 1 sierpnia 2017

Owoce Medjugorje

Bezpośredni przekaz z Medjugorje:- Feswtiwal Młodych 2017

http://www.mladifest.com/medjugorje/webcami/tv%20medjugorje%20live%20webcam.htm



28. MLADIFEST

MIĘDZYNARODOWE MODLITEWNE SPOTKANIE MŁODZIEŻY
Medziugorje, 1. 8. – 6. 8. 2017
ABY MIŁOŚĆ WASZA DOSKONALIŁA SIĘ BARDZIEJ I BARDZIEJ
A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze (Fil 1,9)


Wtorek, 1. 8. 2017
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 UROCZYSTE OTWARCIE FESTIWALU MŁODYCH
Msza święta
21.00 – 22.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu

Środa, 2. 8. 2017
06.00 – 06.40 Modlitwa różańcowa na Górze
Objawień przy figurce Matki Bożej

09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Medytacja ze świecami

Modlitwa przed Krzyżem
Czwartek, 3. 8. 2017

09.00 ModlitwaKatecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Procesja z figurką Matki Bożej oraz
adoracja Najświętszego Sakramentu

Piątek, 4. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa (wspólnota Cenacolo)
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
21.15 Spektakl wspólnoty Cenacolo: Credo

Sobota, 5. 8. 2017

09.00 ModlitwaKatecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Adoracja Najświętszego Sakramentu
21.30 – 22.00 PRZESŁANIE
Wspólny śpiew na pożegnanie

Niedziela, 6. 8. 2017
Indywidualne wejście na Górę Kriżevac

JP II Modlitwy i Rozważania na 01 sierpnia (Św. Alfons Liguori)

Modlitwy i Rozważania Jana Pawła II. Niniejszy zbiór nagrań powstał z myślą o słuchaczu który pragnie zrozumieć wielki i bogaty w różnorakie wydarzenia pontyfikat Św. Jana Pawła II. Zawarto w nich - można powiedzieć - autentyczny brewiarz, rozważania będące plonem dociekliwości rozumu i serca JPII, w których odkrywamy wskazania na każdy dzień - i w każdej chwili możemy po nie sięgać.


niedziela, 30 lipca 2017

Festiwal Młodych w Medjugorje 2017 (Mladifest)



28. MLADIFEST 
MIĘDZYNARODOWE MODLITEWNE SPOTKANIE MŁODZIEŻY
Medziugorje, 1. 8. – 6. 8. 2017
ABY MIŁOŚĆ WASZA DOSKONALIŁA SIĘ BARDZIEJ I BARDZIEJ
A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze (Fil 1,9)




Wtorek, 1. 8. 2017
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 UROCZYSTE OTWARCIE FESTIWALU MŁODYCH
Msza święta
21.00 – 22.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu

Środa, 2. 8. 2017
06.00 – 06.40 Modlitwa różańcowa na Górze
Objawień przy figurce Matki Bożej

09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Medytacja ze świecami
Modlitwa przed Krzyżem

Czwartek, 3. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Procesja z figurką Matki Bożej oraz
adoracja Najświętszego Sakramentu

Piątek, 4. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa (wspólnota Cenacolo)
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
21.15 Spektakl wspólnoty Cenacolo: Credo

Sobota, 5. 8. 2017
09.00 Modlitwa
Katecheza
Świadectwa
12.00 Anioł Pański
Przerwa

16.00 Świadectwa
18.00 Modlitwa różańcowa
19.00 Msza święta
20.30 – 21.30 Adoracja Najświętszego Sakramentu
21.30 – 22.00 PRZESŁANIE
Wspólny śpiew na pożegnanie

Niedziela, 6. 8. 2017
Indywidualne wejście na Górę Kriżevac
05.00 Msza święta na Križevacu

UWAGI
Należy zabrać ze sobą radyjko (telefon komórkowy z radiem) i słuchawki, Pismo Święte, parasol.
Grupy, które będą uczestniczyć w spotkaniu modlitewnym proszone są o nie planowanie dodatkowego programu w czasie trwania spotkania młodzieży.
W czasie trwania Festiwalu Młodych (oprócz niedzieli) nie będzie do południa Mszy świętych w różnych językach. Wszyscy pielgrzymi będą uczestniczyć w wieczornej Mszy świętej wraz z młodzieżą.
W trakcie całego Festiwalu Młodych zapewnione jest symultaniczne tłumaczenie: Hrvatski, English, Italiano, Deutsch, Français, Español, Portugues, Polski, Slovensky SK, Slovenski SLO, Magyar, Română, Ruski, Česky, Korean, Arabic, Chinese Mandarine, Chinese Cantonese.

Nasi pielgrzymi już dzisiaj dojadą do Medjugorje. Pozdrawiamy !

Nadzieja Świata Medziugorje

Film DVD ukazujący współczesny obraz Medziugorja, przygotowany przez Polskie Centrum Informacyjne "MIR" Medjugorje.
Reżyseria: Sabrina Čović-Radojičić, Polski Lektor, © Copyright by Fundacja Divine Mercy 2014


Okradzenie drugiego ze szczęścia

Gdziekolwiek pojawia się prawdziwie szczęśliwy człowiek prawie natychmiast obok niego zjawia się ktoś, kto zazdrości mu tego szczęścia. Zazdrość to straszna wada, bo zmierza do zniszczenia szczęścia, do zamienienia człowieka szczęśliwego w nieszczęśliwego. Celem zazdrości jest zawsze okradzenie drugiego ze szczęścia.

Jezus wiedząc o tym, bo sam był otoczony zazdrosną gwardią faryzeuszy i uczonych w Piśmie, wzywa nie tylko do szukania skarbu, nie tylko do jego nabycia, ale i do jego ukrycia. Niewielu czytelników Ewangelii dostrzega to mądre wskazanie Jezusa. „Podobne jest Królewstwo niebieskie do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał i kupił tę rolę”. Otoczenie zna jedynie transakcję dotyczącą roli, nic nie wie, i nie może wiedzieć, o ukrytym w niej skarbie. Tymczasem źródłem szczęścia człowieka jest nie rola, lecz skarb.

Umieć ukryć skarb

To wezwanie Jezusa stanowi cząstkę mądrości obowiązującej w podejściu do wszystkich „skarbów” – począwszy od materialnych, przez duchowe aż do nadprzyrodzonych.

Lekarz chwali się wśród kolegów, co w spadku po zmarłej w Kanadzie matce otrzymała jego żona. Szczęśliwy ujawnia skarby zamknięte w szafie jego mieszkania. Nie upłynęły dwa tygodnie skarb ten staje się łupem złodziei. Nie umiał ukryć skarbu.

Młodemu pracownikowi naukowemu w tajemnicy zostaje przyznane stypendium za granicą. Szczęście jego jest tak wielkie, że w sposobie załatwiania wyjazdu zdradza tajemnicę. Ubiegają go inni, on zostaje w kraju. Nie umiał ukryć skarbu.

Zakochana Maria tak promieniuje swoim szczęściem, tak tańczy za każdym razem, gdy otrzymuje list od swego umiłowanego, że jej starsza koleżanka kipi z zazdrości. Po dwunastu latach usilnych starań udało się jej przez oszczerstwo zniszczyć tę piękną miłość i zamienić szczęście w nieszczęście. Maria nie umiała ukryć skarbu.

Podobnie jest i z głębszym życiem religijnym. Ono zawsze stanowi skarb uszczęśliwiający człowieka, lecz jego tajemnica musi być ukryta. Wielu nie potrafi rozwijać swego życia religijnego tylko dlatego, że nie umie ukryć skarbu, jaki znajdują. Zamiast dostosować się do instrukcji Jezusa i zakopać skarb w ziemi, następnie sprzedać wszystko i nabyć ziemię ze skarbem, ujmują skarb w ręce i zwołują innych, by się nim chwalić. A kiedy to uczynią, nagle odkrywają, że zostali tego skarbu pozbawieni.

Nie wystarczy szukać tego, co człowieka uszczęśliwia, nie wystarczy znaleźć skarb. Tu na ziemi skarb jest ciągle zagrożony. Trzeba umieć go ukryć.

Złodziej nie z tego świata

Chrześcijanin nie musi się obawiać złodziei tego świata, bo w imię Ewangelii nie powinien gromadzić zbyt wielkich skarbów doczesnych, które stają się łupem złodziei. Musi jednak ciągle mieć na uwadze znacznie niebezpieczniejszych złodziei duchowych, którym przewodzi książę tego świata, od początku zazdrosny o szczęście człowieka. To przed tymi złodziejami trzeba się mieć na baczności. Jest ich wielu i żaden z nich za kradzież skarbów duchowych nie trafia do więzienia. Działają bezkarnie. Jedynie mądrość Ewangelii i wierne stosowanie się do instrukcji, jaką podaje Jezus, może uchronić przed ich zgubnym działaniem. Umiejętność ukrywania skarbu i odpowiedzialność za tajemnicę stanowi jeden z ważniejszych wykładników mądrości człowieka.

ks. Edward Staniek
Mateusz.pl

sobota, 15 lipca 2017

Św. Bonawentura .Kościół wspomina św.15 lipca.



ok. 1217 – 15 lipca 1274

Św. Bonawentura (fragm.), mal. Francisco de Zurbarán
Święty Bonawentura jest prawdziwym filarem Kościoła Świętego, choć mówi się o nim znacznie mniej niż o świętym Tomaszu z Akwinu, o parę lat młodszym współtwórcy nauki scholastycznej. Ten drugi zasłynął z wielkiej ilości dzieł porządkujących nauczanie katolickie i jest to praca nieporównywalna z żadną inną, ale nie należy zapominać, że to właśnie Bonawentura był nazywany Doktorem Serafickim (Doctor Seraphicus) zanim do Akwinaty przylgnął przydomek Doktora Anielskiego (Doctor Angelicus) i że był on postacią czołową chrześcijańskiego średniowiecza. Papież Sykstus po paru wiekach miał powiedzieć, że obaj święci doktorowie są jak dwa kandelabry, które światłem swej nauki rozjaśniają Kościół wojujący na ziemi.

Podanie głosi, iż matka Świętego – narodzonego w toskańskiej miejscowości Bagnoregio – zaniosła go, gdy był jako niemowlę ciężko chory i lekarze wróżyli dziecku śmierć, do żyjącego jeszcze świętego Franciszka z Asyżu. Miał on wówczas wykrzyknąć: „O, buena ventura!”, czyli „o szczęśliwy losie”, które to wykrzyknienie stało się imieniem używanym przez przyszłego świętego i duchowego syna asyskiego Biedaczyny. Pani Fidanza uczyniła ślub, że jeżeli dziecko przeżyje, to zostanie oddane na służbę Panu Bogu. Po cudownym uzdrowienia matka zachowała w sercu głęboką wdzięczność dla Dobrego Boga i Jego sługi Franciszka. Konsekwentnie starała się kształtować w swoim dziecku ducha cnót chrześcijańskich i szczerą miłość ewangeliczną.

Ukończywszy naukę w kolegium prowadzonym przez franciszkanów, młody Giovanni Fidanza (bo takie imię otrzymał na chrzcie) podjął studia filozoficzne na paryskim uniwersytecie. Wyrósł on na młodzieńca tak urodziwego, że wszyscy w jego otoczeniu byli zachwyceni nadzwyczajną jego urodą. Mogło by to być powodem zmartwienia dla matki, która wszak czuła się zobowiązana wobec Boga, by poświęcić syna do stanu duchownego, gdyby nie to, że zalety jego charakteru i anielskie cnoty, jakimi jaśniał, przewyższały blask jego urody, która nie stała się przyczyną próżności i porzucenia świątobliwego życia. Albowiem już w roku 1243 Jan Bonawentura skierował swe kroki ku konwentowi świętego Franciszka w stolicy Francji.

Na studiach poznał świętego Tomasza, z którym wspólnie inspirowali się w pogłębianiu zamiłowań intelektualnych. Zgłębianie wiedzy było dla Giovanniego czynnością prawdziwie sakralną. Nad książkami rozłożonymi na biurku górowała postać Zbawiciela na krucyfiksie, a Święty zawsze przed nauką przyzywał pomocy Ducha Świętego. Serce miał tak czułe na piękno prawdy, iż zdarzało mu się zalewać rzewnymi łzami przy zgłębianiu jej tajników. Już wtedy został przezwany przez kolegów Doktorem Serafickim, gdyż jak serafin podtrzymujący tron Boży, tak jego umysł stał się prawdziwym podnóżkiem Bożej Prawdy, której jedynie pragnął służyć święty Bonawentura.

W roku 1257 kapituła zakonu wybrała Świętego na generała franciszkanów, który to wybór zatwierdził z satysfakcją ojciec święty Aleksander IV. Ojciec Bonawentura stanął przed trudnym zadaniem, ponieważ wielce rozprzestrzeniony po świecie zakon wymagał reorganizacji już w kilkadziesiąt lat po śmierci świętego Założyciela. Jego duchem było ubóstwo i skromność, a tymczasem do coraz większego znaczenia zaczęli dochodzić członkowie posiadający wysokie wykształcenie i często jeszcze wyższe mniemanie o samych sobie. Bonawentura dawał osobiście przykład pokory i pragnął zawsze pozostać tylko prostym zakonnikiem – pomimo błyskotliwej erudycji i słynącego coraz szerzej talentu kaznodziejskiego.

Kiedy został przez papieża mianowany biskupem Yorku w Anglii, osobiście udał się do stóp Piotrowego następcy, by błagać go o cofnięcie nominacji. Za drugim razem nie udało mu się jednak tego uniknąć i musiał przyjąć płaszcz kardynalski od papieża Grzegorza X, który wzywał go równocześnie na obrady Soboru Powszechnego zwołanego do Lyonu w roku 1274. Wysłannicy papiescy zastali wówczas ojca generała w kuchni zmywającego naczynia po swoich współbraciach.

Na soborze papież uczynił Bonawenturę swoją prawą ręką, a Święty – od lat poświęcający się bez wytchnienia swoim obowiązkom, pracy intelektualnej i głoszeniu słowa Bożego – zaangażował się tak gorliwie, iż podupadł wielce na zdrowiu, a dnia 15 lipca tegoż samego roku odszedł do Pana. Wywarło to wielkie wrażenie na ojcach soboru i wiernych. Za trumną kardynała Bonawentury w uroczystym pogrzebie szedł sam papież, pięciuset biskupów, tysiąc prałatów, duchowieństwo i rzesza wiernych świeckich.

Święty Bonawentura szeregiem swoich dzieł teologicznych, a także naukami zawartymi w licznych kazaniach wzbogacił skarbiec nauki Kościoła i przyczynił się wraz z Doktorem Anielskim do rozwinięcia scholastyki w jej szczytowej formie. Był też wielkim miłośnikiem Najświętszej Maryi Panny – za jego sprawą zostało wprowadzone do kalendarza liturgicznego święto Nawiedzenia świętej Elżbiety. W dziełku Bodziec miłości kieruje on piękną apostrofę do Maryi, w której prosi, aby dała mu udział w boleściach Jej Niepokalanego Serca i Jej Boskiego Syna:

„Jakaż rozkosz zespolić swe serce z Twoim Sercem i z przebitym ciałem Syna Twego! Nie pragnę ani blasku słonecznego, ani gwiazd połysku, tęsknię jedynie do ran. Albo odejmij mi życie doczesne, albo rań serce moje, gdyż wstyd mnie na wskroś przejmuje, gdy widzę okrutnie zbitego i umęczonego Chrystusa Pana, gdy Ciebie, o Pani moja, widzę strapioną i udręczoną smutkiem, i gdy siebie, najniegodniejszego ze sług Twoich, widzę wolnym od bólu i udręczeń. Wiem jednakże, co uczynię: u nóg Twych leżąc, błagać będę nieustannie, błagać ze łzami i westchnieniem, wołać na cały głos i nie przestanę się naprzykrzać, póki Królowo Niebieska nie wysłuchasz błagania mego i nie wstawisz się łaskawie u Syna Twego.”

Jan Bonawentura został kanonizowany dopiero w dwieście lat po śmierci przez Sykstusa IV w 1482 roku, zaś Sykstus V zaliczył go do zaszczytnego grona Doktorów łacińskich. Relikwie Świętego zostały sprofanowane podczas zamieszek kalwińskich w Lyonie w roku 1562. Heretycy wywlekli pozostałości doczesnych szczątków Męża Bożego i spalili na placu na oczach wiernego ludu.

Read more: www.pch24.pl/sw--bonawentura-,4225,i.html