środa, 25 marca 2015

Rekolekcje z o. Michałem 10-12.04.2015

Zapraszamy na rekolekcje z o. Michałem Filipoviczem smm z Chorwacji. Tematem tegorocznych wiosennych rekolekcji będzie kazanie na górze i związane z nim osiem błogosławieństw. Błogosławieństwa te będą omawiane w kontekście naszego życia. Osoby, które były na wcześniejszych rekolekcjach z ojcem Michałem nie trzeba zachęcać do udziału w nich. Ci zaś, którzy po raz pierwszy chcieliby uczestniczyć w nich - muszą wiedzieć, że ojciec Michał jest szczególnym rekolekcjonistą, a jego słowa kierowane do nas zapadają głęboko w pamięć i powodują chęć zmiany życia. Są to z całą pewnością rekolekcje dla osób, które chcą bardziej i głębiej przeżywać swoją wiarę, jak również i dla tych którzy chcą przybliżyć się do Boga.







O. Mihovil (Michał) Filipović
Urodził się w mieście Derventa (Chorwacja) w rodzinie katolickiej jako siódme z ośmiorga dzieci. Ukończył szkołę podstawową i Technikum Chemiczne. Po odbyciu służby wojskowej podjął pracę w Zakładach Chemicznych, która nie dawała mu szczęścia. Szukając sensu życia, doznał wielkiej łaski. „Poczułem wielką miłość Bożą i pragnienie, by na nią odpowiedzieć” - mówi o. Filipović. Pomocy szukał m.in. na kartach Biblii, w odmawianiu Różańca. Chciał zrealizować powołanie do służby Bożej. Nie było to takie oczywiste, gdyż dla Europy Środkowo-Wschodniej były to czasy głębokiej komuny. Po II wojnie światowej Chorwacja wchodziła w skład Jugosławii. Przez całe dziesięciolecia reżim przedstawiał społeczeństwu Kościół katolicki, jego biskupów i kapłanów, jako współwinnych współpracy z hitlerowcami. Nienawiść była główną przyczyną krwawej wojny domowej, której skutki, zwłaszcza antagonizmy między Serbami i Chorwatami, widoczne są do dziś.
Do zgromadzenia Montfortianów, wskazanego przez proboszcza, młody Mihovil wstąpił w 1988 r. Formację zakonną odbył w Weronie, a studia teologiczne w Rzymie na Lateranum (1990-95). W 1997 r. wrócił do ojczyzny, do Zagrzebia. Niezapomnianym wydarzeniem, które do dziś wspomina z wielkim wzruszeniem, było spotkanie z Janem Pawłem II. Błogosławieństwo papieskie otrzymane w dniu wyjazdu z Wiecznego Miasta na dalszą kapłańską drogę jest dla niego wsparciem, zwłaszcza w trudnych momentach. W Chorwacji bardzo szybko dał się poznać jako człowiek modlitwy, otwarty na potrzeby innych. Powierzano mu kolejno funkcję asystenta ruchów religijnych: neokatechumenatu, Odnowy w Duchu Święty, Legionu Maryi, a nawet pracę w Akademii Wojskowej, gdzie przez 4 lata był kapelanem.
Polska
Po raz pierwszy odwiedził Polskę w 1998 r. jako pielgrzym. Od roku mieszka w Częstochowie, ale współpraca zaczęła się 3 lata temu, gdy prowadził rekolekcje dla Braci Gabrielistów. W cieniu Jasnej Góry, jak stwierdza, znalazł się z Opatrzności Bożej, której na co dzień doświadcza. Z inicjatywy pani Iwony Pikos, abp Stanisław Nowak mianował go asystentem Odnowy w Duchu Świętym. Jako charyzmatyk służy ludziom potrzebującym duchowego wsparcia, zagubionym: odprawia Mszę św., prowadzi modlitwy o uzdrowienie, dni skupienia, katechezy, spowiada, jest otwarty na rozmowę, kierownictwo duchowe. „Podczas modlitwy o uzdrowienie działa sam Bóg. Największym egzorcyzmem jest szczera spowiedź, rachunek sumienia. Sakrament Pokuty często nie jest dobry, bo rachunek sumienia nie jest właściwy. Dlatego nie ma nawrócenia, uwolnienia. Często główną przyczyną chorób jest brak przebaczenia. Ludzie są zranieni, ale też coraz więcej osób otwiera się na działanie łaski Bożej. Przykładem może być fakt, że podczas Ogólnopolskiej Pielgrzymki Odnowy na Jasną Górę spowiadałem przez 8 godzin. Ludzie nawracali się przez spowiedź się z całego życia, płakali ze szczęścia. Ja to widziałem. Jest to znak że Duch Święty działa. Ja się tylko modlę, a działa sam Bóg. Jestem tylko na służbie, otwarty by pomagać innym” - stwierdza skromnie. A pracy jest niemało, ponieważ w Częstochowie jest 10 grup Odnowy. Sam również założył wspólnotę Shalom, działającą przy klasztorze Braci Gabrielistów na ul. Noskowskiego.
Pierwsze soboty miesiąca
Dla wszystkich, którzy w duchu św. Ludwika i za przykładem Jana Pawła II pragną odpowiedzieć na wezwanie Matki Bożej, aby wynagradzać Jej Niepokalanemu Sercu za grzechy, o. Mihovil razem z Braćmi Montfortianami zaplanował praktykę nabożeństw pierwszych sobót miesiąca. „Ponieważ Maryja jest środkiem pewnym, drogą prostą i niepokalaną, by dojść do Chrystusa i znaleźć Go niezawodnie, dlatego dusze, które mają zabłysnąć szczególną świętością, muszą znaleźć Jezusa przez Maryję. Nasz dom jest otwarty dla potrzebujących. Chętni mogą skorzystać również z rekolekcji, które odbywają się w naszym domu dwa razy w roku. Z tych rekolekcji korzystają nie tylko Polacy, ale również pielgrzymi z zagranicy (m.in. z Francji, Hiszpanii czy Chorwacji). Związane jest to z międzynarodowym charakterem naszej wspólnoty. Moim pragnieniem jest m.in. praca dla Legionu Maryi. W Chorwacji w ciągu ostatnich 15 lat bardzo rozwinęła się działalność tych grup, z którymi pracowałem od 1997 r.” - stwierdza o. Mihovil Filipović.
„Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo jeśli przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa” (kard. August Hlond).
Rekolekcje z o. Mihovilem 10-12.04.2015

Osiem Błogosławieństw
Jezusowa nauka i jej praktyka w naszym życiu

Program rekolekcji:

10.04.2015 Piątek

15.30 Zakwaterowanie
17.30 Zawiązanie wspólnoty i przedstawienie rekolekcjonisty
18.00 Kolacja
19.00 Konferencja I
20.30 Msza Święta
21.50 Droga Krwi Chrystusa – Zawierzenie się Przenajdroższej Krwi Chrystusa
22.45 Adoracja Najświętszego Sakramentu

11.04.2015 Sobota

8.00 Modlitwa poranna z komentarzem wprowadzającym w nowy dzień
9.00 Śniadanie
10.00 Konferencja II
11.00 Przerwa
11.30 Konferencja III
12.30 Anioł Pański i Różaniec Święty
13.00 Obiad
15.00 Koronka do Bożego Miłosierdzia
15.30 Konferencja IV
16.30 Przerwa
17.00 Konferencja V
18.30 Kolacja
19.15 Przygotowanie do Adoracji i modlitwy wstawienniczej
19.45-22.00 Modlitwa uwielbienia i możliwość modlitwy wstawienniczej

12.04.2015 Niedziela

7.30 Modlitwa poranna z komentarzem
8.00 Śniadanie
9.00 Konferencja VI
11.00 Msza Święta
12.00 Zawierzenie swojego życia Maryi jako naszej Matce
13.00 Obiad
14.00 Podsumowanie rekolekcji – czas świadectw
15.00 Koronka do Bożego Miłosierdzia
15.15 Indywidualne Błogosławieństwo Relikwiami Św. Kaspra
Zakończenie rekolekcji.

Podczas rekolekcji możliwość rozmowy bądź spowiedzi świętej z o. Mihovil`em i ojcami posługującymi w domu misyjnym.

Zgłoszenia: Furta, s. Zosia, Tel. 58 6741429

Ofiara rekolekcyjna 180 zł./os.

Dom Misyjny Misjonarzy Krwi Chrystusa w Swarzewie k/Pucka
ul. Ks. Pronobisa 6a, Swarzewo. 84-100 Puck

Orędzie z Medjugorie, 25 marca 2015 r.

„Drogie dzieci! Również dziś Najwyższy pozwolił mi, abym była z wami i abym was prowadziła na drodze nawrócenia. Wiele serc zamknęło się na łaskę i stały się głuche na moje wezwanie. Wy, dziatki, módlcie się i walczcie przeciwko pokusom i wszystkim złym planom, które wam oferuje diabeł poprzez modernizm. Bądźcie silni w modlitwie i z krzyżem w dłoniach módlcie się, aby was zło nie użyło i nie zwyciężyło w was. Jestem z wami i modlę się za was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”


„Synod zalecił «pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych», których rolą „nie jest (…) „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej”. Wartość objawień prywatnych różni się zasadniczo od jedynego Objawienia publicznego: to ostatnie wymaga naszej wiary; w nim bowiem ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła przemawia do nas sam Bóg. Kryterium prawdziwości objawienia prywatnego jest jego ukierunkowanie ku samemu Chrystusowi. Jeśli oddala nas ono od Niego, z pewnością nie pochodzi od Ducha Świętego, który jest naszym przewodnikiem po Ewangelii, a nie poza nią. Objawienie prywatne wspomaga wiarę i jest wiarygodne właśnie przez to, że odsyła do jedynego Objawienia publicznego. Stąd kościelna aprobata objawienia prywatnego zasadniczo mówi, że dane przesłanie nie zawiera treści sprzecznych z wiarą i dobrymi obyczajami; wolno je ogłosić, a wierni mogą przyjąć je w roztropny sposób. Objawienie prywatne może wnieść nowe aspekty, przyczynić się do powstania nowych form pobożności lub do pogłębienia już istniejących. Może mieć ono pewien charakter prorocki (por. 1 Tes 5, 19-21) i skutecznie pomagać w lepszym rozumieniu i przeżywaniu Ewangelii w obecnej epoce; dlatego nie należy go lekceważyć. Jest to pomoc, którą otrzymujemy, ale nie mamy obowiązku z niej korzystać. W każdym razie musi ono być pokarmem dla wiary, nadziei i miłości, które są dla każdego niezmienną drogą zbawienia”.

Benedykt XVI, papież

Nie jest naszą intencją autorytatywne orzekanie o prawdziwości i autentyczności objawień w Medjugorie. To bowiem należy do kompetencji władz kościelnych. Tę samą ostrożność, ale bez nieuzasadnionego uprzedzenia, pragniemy zachować również w odniesieniu do orędzi. Decyzja władz kościelnych jaka w przyszłości nastąpi będzie decyzją obowiązującą nas wszystkich której się podporządkujemy.

Kard. Müller: Wiara nie może być rozwodniona i poluzowana!

Kard. Gerhard Ludwig Müller powiedział, że Kościołowi nie wolno oferować wiernym „rozwodnionej” wiary. Dotyczy to także celibatu, poluzowania moralności seksualnej czy obowiązku niedzielnego.

JE kard. Gerhard Müller udzielił wywiadu ukazującej się w Düsseldorfie gazecie „Rheinischen Post”. Odniósł się w niej do stosunku Kościoła świętego do świata w kontekście przedkładanych często pomysłów „dopasowania” wiary. Prefekt Świętego Oficjum zdecydowanie sprzeciwił się chrześcijaństwu w wersji „łagodnej”. „Temu, kto wątpi w życie wieczne, Kościół nie może po prostu powiedzieć: No, to nie jest tak naprawdę ważne, przede wszystkim rób czasem coś dobrego” – stwierdził kardynał.

Wyjaśnił, że Kościół nie może oferować wiernym „rozwodnionej” wiary, nie może postępować za „świeckim duchem czasu”. Dotyczy to, między innymi, kwestii bezżenności księży. Nie ma bowiem w opinii kardynała żadnych wiarygodnych argumentów przeciwko celibatowi, który, jak podkreślił purpurat, „opiera się na długiej tradycji”. Dodał, że istnieje bardzo duża bliskość pomiędzy kapłaństwem a bezżeństwem. Przecież także Jezus Chrystus żył w celibacie. „Nie widzę żadnych istotnych, dobrych powodów, by Kościół miał rezygnować z tej tradycji” – wyjaśnił prefekt Świętego Oficjum.

Sprzeciwił się także postulatom poluzowania moralności seksualnej oraz pomysłom dopuszczenia rozwodników w nowych związkach do Komunii, tłumacząc, że Kościół nie może powiedzieć tu po prostu „tak”. „Franciszek chce, by ludzie w trudnych sytuacjach nie byli pozostawiani sami sobie, ale by im towarzyszono, by byli integrowani w swoich wspólnotach, jednak nie odcinając się od nauki Kościoła” – mówił kard. Müller.

Hierarcha zapewnił też, że nie ma w Stolicy Apostolskiej żadnego „oporu” wobec Ojca Świętego Franciszka. „Lojalność wobec Następcy Piotra jest wymogiem sprawowania urzędu, tak, jak ja to widzę” – powiedział. „Robimy co tylko w naszej mocy, by wesprzeć papieża w obszarze nauki wiary” – dodał.

Wyjaśnił także, że Ojciec Święty Franciszek, choć ma wprawdzie swój własny, specyficzny styl komunikacji, to skupia się przede wszystkim na głoszeniu Radosnej Nowiny, sięgając zwykle po bardzo wyważoną argumentację. Nie można jednak projektować na papieża własnych wyobrażeń. „Gdy przyjmie się do wiadomości całe przesłanie Franciszka, będzie można stwierdzić, że chce on być przede wszystkim świadkiem Radosnej Nowiny” – zapewnił kardynał.

Źródło: pac/kath.net

poniedziałek, 23 marca 2015

Tak niewiele trzeba by odmienić komuś życie...

O. PETAR LJUBIČIĆ OFM Z ORĘDZIEM POKOJU W POLSCE



20 kwietnia - Kraków - Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbe, os. Tysiąclecia 86 Mistrzejowice
21 kwietnia - Wrocław - Parafia pw . św. Michała Archanioła, ul. B. Prusa 78,
22 kwietnia - Poznań - Sanktuarium św. Józefa, Klasztor Ojców Karmelitów Bosych, ul. Działowa 25
23 kwietnia - Szczecin - Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, ul. Rydla 61
24 kwietnia - Rumia - dla trójmiasta - Parafia pw . NMP Wspomożenia Wiernych 1
25 kwietnia - Warszawa - Parafia Matki Bożej Królowej Aniołów, ul. Ks. Bronisława Markiewicza 1
26 kwietnia - Częstochowa - Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, ul. Kościelna 53/63

PROGRAM:
17.30 – Różaniec
18.00 – Msza Święta
19.00 – Modlitwa o uzdrowienie i Adoracja

Na spotkaniach będą sprzedawane książki o. Petara oraz publikacje związane z Medziugorjem.

niedziela, 22 marca 2015

„Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie”


"Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz. Jezus usłyszawszy to rzekł: Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą. A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat. Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Odpowiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował! Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł? A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: Usuńcie kamień. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie. Jezus rzekł do niej: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą? Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić". (J 11:3-5,17,20-27,33-44)