poniedziałek, 18 marca 2013

Oświadczenie Archidiecezji Gdańskiej


O Ś W I A D C Z E N I E

W nawiązaniu do artykułu „Cesarz Trójmiasta” opublikowanego w Tygodniku „Wprost” z dnia 18 marca 2013 r. jako duchowieństwo Archidiecezji Gdańskiej wyrażamy nasz protest i oburzenie na tak skandaliczny tekst przeciwko osobie Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego.
Publikacja ta wyczerpuje znamiona zniesławienia prawnie ustanowionego biskupa diecezjalnego Kościoła Rzymsko-Katolickiego. W artykule Tygodnika „Wprost” widać wyraźny zamiar poniżenia hierarchy, który w swych wypowiedziach odważnie broni wolności mediów i promuje wartości patriotyczne.
Domagamy się zaprzestania obraźliwych pomówień, których rozpowszechnianie uderza w godność osób duchownych i całej wspólnoty Kościoła. Przyjmujemy to z bólem i oburzeniem, jako powrót do praktyk z czasów PRL-u. Takie stanowisko jednomyślnie deklarują wszyscy Dziekani Archidiecezji Gdańskiej. Otaczamy naszego Pasterza solidarną i szczerą modlitwą.


/-/ Ksiądz Infułat Stanisław Bogdanowicz
Wikariusz Generalny/-/ Ksiądz Grzegorz Świst
Kanclerz Kurii
w imieniu Duchowieństwa Archidiecezji Gdańskiej
/-/ Dziekani 24 Dekanatów Archidiecezji Gdańskiej

Wynieść na piedestał władzy polityczne miernoty


"Nie sposób nie odnieść wrażenia, że rodzący się Ruch Narodowy jest na najlepszej drodze do tego, żeby wynieść na piedestał władzy polityczne miernoty z dosyć niejasnymi koneksjami i konotacjami. Miernoty, które nie tylko zmarnotrawią siły zdrowej tkanki Narodu polskiego, lecz przede wszystkim skompromitują myśl narodową w oczach społeczeństwa" - pisze na portalu Prawy.pl Anna Wiejak z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.
W tekście będącym polemiką do felietonu Artura Zawiszy (Narodowcy nadchodzą) Red. Wiejak przyznaje, że "obserwując to, co dzieje się w środowiskach narodowych nasuwa się analogia z Solidarnością, rozbitą i zawłaszczoną przez ludzi dawnego systemu, którzy na ofiarności prawdziwych patriotów zrobili polityczne kariery."
Dziennikarka KSD zwraca także uwagę na język, jakim posługują się niektórzy przywódcy Ruchu Narodowego, wyrażający – jak to język – pewną filozofię. "Nie jest to bynajmniej ta sama filozofia, która stała u podstaw przedwojennego ruchu narodowego, ale obca przedwojennym narodowcom filozofia nowej lewicy." W tym kontekście autorka tekstu przytoczyła jednego z liderów RN Roberta Winnickiego, który bez przerwy mówi o konieczności „robienia rewolucji”. Idąc dalej, Red. Wiejak zauważa, że Artur Zawisza, przy okazji afery z reklamą sieci komórkowej Heyah stwierdził:

„Do tej pory suk...yny z korporacji twierdziły, że promują tow. Che, bo nie był typowym komunistą, ale jakimś tam rzekomym marzycielem itp. Teraz pokazują zbrodniarza w ścisłym tego słowa znaczeniu, i to ukazuje prawdę o nich - należy wobec tego podpalać ich siedziby, wywłaszczać ich z własności i na koniec rozstrzeliwać pod ścianą - będą mieli prawdziwy leninizm...”.

- Gdyby Zawisza spełnił swoje facebookowe groźby wcale nie byłby lepszy od Lenina - zauważyła Anna Wiejak.
Cały tekst Przewodniczącej Oddziału Polonijnego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy na portalu Prawy.pl: http://www.prawy.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2688:pomylka-narodowa-polemika-z-arturem-zawisza&catid=58:felieton oraz w załączniku.
Artykuł ukazał się także na stronie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy: http://www.ksd.media.pl/aktualnosci/1049-nowa-lewica-w-ruchu-narodowym
--
Biuro Prasowe
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

Ks. prof. Tadeusz Guz: cały Stary Kontynent jest neokomunizowany


O przywrócenie na uniwersytetach pełnej prawdy o człowieku jako osobie, o ludzkim rozumie, o jego wolnej woli, duszy i o ciele, o człowieku jako istocie cielesno-duchowej powołanej do życia z Miłości Boga do życia w relacji Wiecznej Miłości zaapelował do środowisk uniwersyteckich ks. prof. Tadeusz Guz, Prodziekan Wydziału Zamiejscowego Nauk Prawnych i Ekonomicznych KUL w Tomaszowie Lubelskim.
W wykładzie pt. „Być darem dla drugiego” wygłoszonym na UKSW w Warszawie, podczas trwającego Międzynarodowego Kongresu „Przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę” (15-17 marca) ks. prof. Guz upomniał się o ukierunkowanie myśli współczesnego uniwersytetu na cel jakim jest prawda w nauce o człowieku. Pytanie o to „kim jest człowiek” i o „cel jego ziemskiego bytowania” zostały bowiem zagospodarowane ideologiami, które negują wielką prawdę o człowieku.
 
Cały Stary Kontynent jest neokomunizowany” - przekonywał ks. prof. Tadeusz Guz. Jako badacz źródeł ideologii nowej lewicy przestrzegał, że świat uniwersytetu - a za nim jego absolwenci dziennikarze, prawnicy, lekarze, politycy, kapłani - znaleźli się pod ostrzem straszliwych ideologii nowej lewicy, która dokonała absolutyzacji popędu seksualnego ideologią Zygmunta Freuda. - To nasze pokolenie będzie ponosiło potężną odpowiedzialność wobec faktu zgody na Freudyzm na uniwersytetach, także katolickich - przestrzegał wykładowca KUL. Uczony zauważył, że obecnie jest zgoda na to, że współcześnie myśl o bycie ludzkim jest redukowana do płciowości, a w takim ujęciu się „rozrywa” wspaniale przez Boga Stwórcę pomyślana ludzka bytowość i celowość ludzkiego bytowania. A przecież - zdaniem ks. prof. Guza - „jeżeli zrozumieliśmy wolność, to każdy jako dar powinien być obdarowany miłością”, bo wszystko w osobie jest po to, żeby darować siebie - nie po to, żeby się wyżyć na drugim! Przecież przez uzewnętrznioną prawdą miłość - na płaszczyźnie ciała - rodzi się konkretyzacja tego, co poczyna się w duszy człowieka, który jest darem Boga Miłości i to oznacza, że mam go miłować, wszystko czynić z miłością, bo darowanie siebie jest istotą naszego człowieczeństwa – podkreślił przedstawiciel KUL.
 
Ks. prof. Guz wykazał również, że fakt celowości Stworzenia przez Boga Miłość -€“ ku relacji Miłości ze Stwórcą i drugim człowiekiem - jest nie do pogodzenia z teorią ewolucji Darwina, która dopuszcza „śmierć” jako warunek selekcji.
A jak to się dzieje u nas w katolickim kraju, na katolickim uniwersytecie? Kto nie jak uniwersytet powinien ostrzegać przed Freudyzmem którego ideologia zabija Boga i redukuje człowieka do popędu? - pytał profesor KUL. - Tymczasem Freud jest gloryfikowany. Jego zdjęcia wiszą również na katolickich uniwersytetach, nawet w Rzymie - zauważył ks. prof. Tadeusz Guz.
agp, ac/KSD
 
Redakcja ksd.media.pl zezwala na publikację pod warunkiem podania źródła. Tekst ukazał się na stronie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy: http://www.ksd.media.pl/aktualnosci/1050-ks-prof-tadeusz-guz-caly-stary-kontynent-jest-neokomunizowany
--
Biuro Prasowe
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

niedziela, 17 marca 2013

Kościół "małą trzódką"

Wypowiedź ks. Josepha Ratzingera z 24 grudnia 1969 roku, na zakończenie cyklu wykładów radiowych w rozgłośni Hessian Rundfunk:


„Z dzisiejszego kryzysu wyłoni się Kościół, który straci wiele. Stanie się nieliczny i będzie musiał rozpocząć na nowo, mniej więcej od początków. Nie będzie już więcej w stanie mieszkać w budynkach, które zbudował w czasach dostatku.

Wraz ze zmniejszeniem się liczby swoich wiernych, utraci także większą część przywilejów społecznych. Rozpocznie na nowo od małych grup, od ruchów i od mniejszości, która na nowo postawi Wiarę w centrum doświadczenia.

Będzie Kościołem bardziej duchowym, który nie przypisze sobie mandatu politycznego, flirtując raz z lewicą a raz z prawicą. Będzie ubogi i stanie się Kościołem ubogich.

Wtedy ludzie zobaczą tą małą trzódkę wierzących jako coś kompletnie nowego: odkryją ją jako nadzieję dla nich, odpowiedź, której zawsze w tajemnicy szukali".

sobota, 16 marca 2013

Cristiada - nowy wartościowy film

Już 5 kwietnia wejdzie na ekrany kin film Cristiada opowiadający o wydarzeniach z początku XX w., które miały miejsce w Meksyku. Polecam serdecznie ten film, naprawdę warto pójść do kina na ten film. Obok przepięknej fabuły zobaczymy w filmie urokliwe widoki meksykańskich miasteczek, tamtejszą przyrodę oraz wartości, które nigdy nie przemijają: Bóg, honor i przyjaźń. Dochód z dystrybucji w części będzie przeznaczony na produkcję nowego filmu, tym razem o św. o. Maksymilianie Kolbe. Dystrybutorzy filmu napisali: "Zachęcamy jednocześnie do pójścia do kin na tę największą w historii meksykańską produkcję opowiadającą o brutalnych prześladowaniach chrześcijan w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Doskonała jakość filmu, jego przekonywująca historia i znakomita obsada ze światowej sławy aktorami w rolach głównych są gwarantem, że film będzie się podobał, a widzowie długo pozostaną pod wrażeniem „Cristiady”.


Zachęcam również proboszczów do organizowania wyjazdów do kin. Wsparcie tego typu produkcji filmowej ze strony nas katolików jest bardzo ważne. Pozwoli ono nie tylko docenić artystów i reżysera tejże produkcji ale pozwoli na zgromadzenie części środków do wyprodukowania filmu o jednym z największych naszych rodaków, człowieku wyprzedzającym swoją epokę - o.Maksymilianie Kolbe.


Dystrybutorzy proszą także o niewspieranie nielegalnego kopiowania i rozpowszechnia tegoż filmu.


Słowo Papieża Franciszka do mediów,16.03.2013


Życzę, abyście pracowali ze spokojem i owocnie; abyście znali coraz lepiej Ewangelię Jezusa Chrystusa i rzeczywistość Kościoła - Ojciec Święty Franciszek do przedstawicieli mediów - informuje "Nasz Dziennik"



Już dziś msza św. i modlitwy uwolnienia o. Daniela z Czatachowej – 16 marca, godz. 15.00


Transmisja ze spotkania otwartego – Mszy św. o uzdrowienie duszy i ciała z o. Danielem Czatachowa 16.03.2013

 By posłuchać można uruchomić radio klikając link poniżejRadio Opoka FM lub: WMP
Spotkanie rozpoczyna się ok. godziny 1500http://czatachowa.pl/

Już dziś msza św. i modlitwy uwolnienia o. Daniela z Czatachowej – 16 marca, godz. 15.00


Transmisja ze spotkania otwartego – Mszy św. o uzdrowienie duszy i ciała z o. Danielem Czatachowa 16.03.2013



 By posłuchać można uruchomić radio klikając link poniżejRadio Opoka FM lub: WMP
Spotkanie rozpoczyna się ok. godziny 1500http://czatachowa.pl/

Odpust św. Józefa w Swarzewie - migawki

Wzrastanie Jezusa „w mądrości, w latach i w łasce” (Łk 2, 52) dokonywało się w środowisku świętej Rodziny, pod opieką Józefa, na którym spoczywało wzniosłe zadanie „wychowania”, czyli żywienia i odziewania Jezusa, nauczenia Go Prawa i zawodu, zgodnie z powinnościami przypadającymi ojcu” ( REDEMPTORIS CUSTOS 16).

















 Chór Sensus Musicus





Duchowość jezuicka


Pierwsi towarzysze św. Ignacego trzymali się wiernie ducha i wskazań Ćwiczeń duchownych. Uderza także ich zgodność z duchem Konstytucji zakonu. Za życia św. Ignacego i przez jakiś czas po jego śmierci cechowała Towarzystwo Jezusowe duża swoboda w wyborze form duchowości i lekturach duchownych. Oprócz dzieł Savonaroli i Erazma z Rotterdamu wolno było korzystać z różnych autorów katolickich. Ignacy nie chciał w sprawach duchowych prowadzić wszystkich tą samą drogą bez liczenia się z różnymi darami Ducha Świętego. Formacja duchowa otrzymana od św. Ignacego była cała skierowana do naśladowania Jezusa Chrystusa w Jego ubóstwie, pokorze i służbie dla chwały Ojca i dla zbawienia dusz. Teologia duchowości była słabo rozwinięta, natomiast mocne były jej rysy praktyczne, apostolskie, misyjne z tendencją do ascezy i surowości. Znaczny wpływ na duchowość zakonu wywarł generał Franciszek Borgiasz.

Generał zakonu Ewerard Mercurian (1573-81), obok troski o rozwój misji, kładł nacisk na życie wewnętrzne i na wierność Ćwiczeniom duchownym. Obawiał się tendencji mistycznych wśród jezuitów, stąd zakaz lektury dzieł mistyków. Dwa prądy mistyczny, kontemplatywny, afektywny i przeciwny mu ascetyczny i aktywny spowodowały w zakonie kryzys duchowy. Generał Klaudiusz Aquaviva (1581-1615), kierując się wewnętrznym prawem miłości roztropnej i zasadą św. Franciszka Ksawerego, że Towarzystwo Jezusowe powinno być zawsze Societas amoris et unionis (Towarzystwem miłości i jedności), starał się załagodzić ten kryzys bardzo taktownie. W liście z 8 V 1590 o modlitwie i pokucie pochwalił każdą modlitwę, która jednoczy z Bogiem i pomaga do pracy apostolskiej. Podkreślił trzy istotne rysy duchowości Towarzystwa: doskonałość zakonną, miłość i apostolstwo. Ci, którzy postępują w modlitwie, niech się zdają na kierownictwo Ducha Świętego miłości roztropnej bez narzucanych im reguł. On sam, Aquaviva, i Robert Bellarmin pisali o darach Ducha Świętego i o wolności duchowej. Fabio de Fabis pisał o radości duchowej, a Achilles Gagliardi, komentując Pieśń nad pieśniami, o serdecznym zjednoczeniu z Bogiem. Na polecenie Aquavivy opracowano Dyrektorium do Ćwiczeń duchownych (1591, 1599) oraz Industriae ad curandos animae morbos (1600). Generał ten nakazał wszystkim jezuitom odprawiać corocznie przynajmniej ośmiodniowe rekolekcje według Ćwiczeń i zalecił adaptować duchowość Towarzystwa do potrzeb apostolstwa. Istniejące od r. 1563 Kongregacje Mariańskie ( Sodalicje) nabrały za Aquavivy znacznego rozwoju, wykazując właściwy Towarzystwu rys ascetyczny, charytatywny i apostolski w Kościele przez naśladowanie Jezusa i Maryi.


Pierwsze jezuickie traktaty o życiu wewnętrznym są zgodne z tradycyjnym rysem praktycznym: trzymają się trzech dróg oczyszczającej, oświecającej i jednoczącej ze szczególnym nastawieniem na chrystocentryzm. Chodzi o takie zjednoczenie, które czyni człowieka podatnym na prowadzenie przez Jezusa i Jego Ducha do Ojca. W tym duchu napisane są dzieła: Alfonsa Rodrigueza, Bernardyna Rossignolego, Łukasza Pinellego i Franciszka Ariasa. Wszystkie ich traktaty wyrażają zgodność z duchem Ignacego i Ćwiczeń i budzą pragnienie doskonałości i świętości w życiu zakonnym. Za rządów Aquavivy Towarzystwo Jezusowe uświadomiło sobie główne rysy swej duchowości: chrystocentryzm i apostolskość jako służbę w niesieniu pomocy duszom dla chwały Boga i dla ich zbawienia w Kościele. Jest to więc duchowość nie tyle spekulatywna, ile raczej dogmatyczna, o nastawieniu ascetycznym, apostolskim, praktycznym. Wychowuje ona do życia z wiary, uczy szukać we wszystkim Boga i Jego woli, większej chwały Bożej przez większe dobro wspólne ludzi. Wyrastająca z tej duchowości pobożność jest trynitarna, chrystocentryczna, eucharystyczna, maryjna, eklezjalna i w każdym wymiarze apostolska. Pragnie wielce kochać Boga i ludzi służebnie i pokornie. Uczy także ścisłej współpracy człowieka z łaską Boga w miłości roztropnej, która pomaga jednoczyć modlitwę i pracę i dokonywać roztropnie dobrych wyborów. 


Celem tej duchowości i pobożności jest doprowadzić człowieka do wydawania się w ręce Boga, żeby być całkowicie wolnym do Jego dyspozycji, żeby żyć razem z Jezusem w przyjaźni, uczestnicząc w Jego misji zbawczej i upodabniać się do Niego w miłości do Boga i do ludzi, w ubóstwie, pokorze i posłuszeństwie. Szczególnym rysem tej duchowości jest wielkoduszność (ignacjańskie magis) oraz uniwersalizm, bo dobro im powszechniejsze, tym bardziej jest boskie (Konst 622). Uniwersalizm ten zmierza do tego, by wszystko działo się w miłości. Idzie z tym w parze ruchliwość apostolska i zdolność do adaptacji w różnych sytuacjach i warunkach życia i służby we współczesnym świecie. Ignacjański duch Ćwiczeń i Konstytucji przenika całą tę duchowość, broniąc ją przed zestarzeniem się, czyniąc ją wciąż aktualną. Rekolekcje według Ćwiczeń duchownych były dawane indywidualnie i zbiorowo przed święceniami kapłańskimi i w klasztorach męskich i żeńskich. Łaciński tekst Ćwiczeń wydany był po raz pierwszy w Wilnie w 1583. Pisarzy rekolekcyjnych wśród jezuitów polskich było ponad 50, wśród nich wybitni, jak Mikołaj Łęczycki, Kasper Drużbicki, Daniel Pawłowski, Stanisław Solski, Jan Kwiatkiewicz, Teofil Rutka, Tomasz Młodzianowski, Jan Hermanni i inni. Polska bibliografia Ćwiczeń duchownych zawiera ponad 150 pozycji. Wydali jezuici polscy wiele oryginalnych dzieł ascetycznych, tłumaczono też wielu autorów jezuickich obcych. Duchowość jezuicka widoczna była w wielu dziedzinach działalności zakonu, w Kaznodziejstwie, Katechizacji, Kierownictwie duchowym, Misjach i licznych nawróceniach. Wielkie znaczenie religijne miały Bractwa zakładane przez jezuitów. Jezuici wprowadzili do Polski i upowszechnili Godzinki o Niepokalanym Poczęciu. Pobożność polską ubogacili czterdziestogodzinnym nabożeństwem z wystawieniem Najśw. Sakramentu. Sprowadzili też do Polski z Włoch nabożeństwo majowe w XIX w. Przyczyniali się do rozwoju pobożności także przez wydawanie licznych modlitewników. W szkołach jezuickich, zwłaszcza w Sodalicjach Mariańskich, łączono pobożność z miłością bliźnich, zwłaszcza biednych, chorych i więźniów. Teatr szkolny w kolegiach odgrywał znaczną rolę kulturalną i religijną.

Niezwykle bogate były jezuickie wydawnictwa ascetyczne. Wśród książek ascetycznych jezuici wydali dzieła Mikołaja Łęczyckiego o życiu wewnętrznym Opuscula spiritualia (An 1650, Ig 1724, Kr 1883-1893), dzieło duszpasterskie Mateusza Bembusa Pastor vigilans, sive de arte regendi animas (Kr 1618, Kö 1618), Wojciecha Tylkowskiego o środkach i pomocach w dążeniu do doskonałości De arte sanctitatis (Oliwa 1674), Michała Mazowieckiego o modlitwie kapłańskiej Sacerdos orans (Kon 1658). Dzieło Daniela Pawłowskiego Locutio Dei ad cor religiosi (Kal 1673) miało wiele wydań w Polsce i wiele tłumaczeń. Także książka Tylkowskiego Exercitia spiritualia decem dierum spatio absolvenda była wydawana poza Polską (Ulm 1712, Kon 1724, Au 1761). Szczególną popularnością cieszyły się dzieła Kaspra Drużbickiego: Meta cordium i po polsku Serce Jezusowe, meta albo cel serc stworzonych (Pz 1696), O rachunku sumienia (1672), Tribunal conscientiae (Pr 1686), Vota religiosa (Pz 1690, Ig 1732); także poemat o prawdziwej duchowości jezuity Verus Jesu socius (Wl i Prz 1759). Dla kapłanów wydawano cenne dzieła: Jana Kwiatkiewicza Vita sancti sacerdotis (Oliwa 1680) o doskonałości kapłańskiej, i rekolekcje Fax ascetica (Kr 1650, 1689, Kal 1769, 1689), Jerzego Tyszkiewicza De perfectione (Kr 1624) z zapożyczeniami z Alvareza, De Ponte, Rodrigueza, Rossignolego, oraz w oparciu na Ćwiczeniach i na Konstytucjach. Ten sam temat doskonałości zakonnej omawiał pięknym językiem polskim Jan Hermanni Powinności zakonne (Kr 1679) i Bartłomiej Wąsowski Ideae pietatis religiosae (Pz 1686) i po polsku Podniety nabożeństwa zakonnego (Pz 1687). Napisał także dla kapłanów Apparatus sacerdotum (Pz 1685). Józef Kobielski wydał w Sandomierzu (1758) Próby nieomylne ducha prawdziwie zakonnego. 

Tłumaczono też wielu autorów z języków obcych: Ludwika de Ponte, Łukasza Pinelliego, Alojzego Bellecjusza, Pawła Segneriego, Jana Crasseta, Benedykta Rogacciego, Ignacego Diertinsa, Jana Nadasiego, Karola Rossignoliego, Mikołaja Ruggieriego i innych. Wybitnym tłumaczem był Szymon Wysocki. Przełożył on Baltazara Alvareza De vita religiosa instituenda O żywocie zakonnym (Kr 1613); także Fulwiusza Androtiego Rozmyślania o drogiej męce Pana naszego (Kr 1611) i Ścieżki pobożnego chrześcijanina (Kr 1608), Franciszka Ariasa Zdrój wody żywej (Kr 1611). Piotr Skarga przełożył Franciszka Kostera De quattuor novissimis O czterech końcach życia ludzkiego (Kr 1605). Kasper Sawicki i Piotr Fabrycy tłumaczyli Roberta Bellarmina O wiecznym błogosławieństwie (Kr 1617), Wzdychanie gołębicy (Kr 1621) oraz Kazanie, które Pan Jezus z krzyża uczynił (Kr 1622). 

W Wilnie wydali jezuici Ludwika de Ponte Compendium seu Breviarium absolutissimum omnium meditationum (Wl 1645) oraz Monita spiritualia (Wwa 1723). Prawdy wieczne K. Rosignoliego miały od 1701 do 1923 ponad 30 wydań. Najczęściej był tłumaczony Paweł Segneri: Zwierciadło niezawodne (Kal 1778), Człowiek chrześcijański (Wwa 1759), Manna duszy (Wwa 1722) i inne. Dzieło Alfonsa Rodrigueza O postępowaniu w doskonałości i cnotach chrześcijańskich tłumaczył Baltazar Dankwart (Wl 1698). De imitatione Christi O naśladowaniu Chrystusa było tłumaczone na język polski przez jezuitów: J. Wujka (1570), J. Wielewickiego (Kr 1608), W. Lohna (Kr 1948) i S. Kuczkowskiego (Kr 1995) i wiele razy wydawane. 

W XIX i XX w. wielkie zasługi dla propagowania dobrej literatury ascetycznej miało Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, a szczególnie jego seria Biblioteka Życia Wewnętrznego. 

Ref. Św. Ignacy Loyola, Ćwiczenia duchowne. W: Pisma wybrane II 95-238; P. Pourrat, La spiritualité chrétienne III. Les temps modernes. P 1925; J. de Guibert, La spiritualité de la Compagnie de Jésus. R 1953; L. Cognet, La spiritualité moderne. P 1966; DSAM T. 8, kol. 960-1065. Bednarz, Jezuici s. 149-224.; M. Bednarz, Jezuici a religijność polska. Nasza Przeszł. 20 (1964) 149-224. 

Źródło artykułu: L. Grzebień (red.), Encyklopedia wiedzy o jezuitach, WAM, Kraków 1996, s. 135-136.